Historycznie to bowiem w ostatnich miesiącach roku mieliśmy do czynienia z największą podażą wierzytelności. Oczywiście wyjątkiem jest ubiegły rok, który upłynął pod znakiem pandemii i zawieszenia przetargów sprzedaży. W tym roku apetyt windykatorów na nowe długi wyraźnie wzrósł.
Na większy ruch w biznesie liczy lider rynku, wrocławska firma Kruk. – Podaż wierzytelności na rynku polskim jest na zbliżonym poziomie jak w roku 2019 i wcześniejszych latach, a przetargi odbywają się już regularnie. Tradycyjnie IV kwartał jest najbardziej intensywny pod tym kątem, dlatego zarówno widzimy dużą podaż na rynku, jak i aktywnie uczestniczymy w organizowanych przetargach – mówi Piotr Krupa, prezes Kruka.