To efekt poprawy nastrojów w stosunku do spółek technologicznych, które produkują infrastrukturę do centrów danych. Na szerokim rynku poprawa nastrojów odbija się wyraźnym osłabieniem amerykańskiego dolara, choć nie w stosunku do waluty Japonii, gdzie bank centralny zdecydował się na pozostawienie stóp procentowych bez zmian, niwelując w dużej mierze efekt wczorajszej interwencji. Patrząc na krajowe podwórko, obserwujemy poprawę kondycji polskiego złotego, a inflacja rośnie zgodnie z oczekiwaniami. Choć samo odbicie jest mocne, główny wskaźnik inflacji CPI pozostaje pod kontrolą, wewnątrz zakresu celu inflacyjnego.
Bank Japonii utrzymuje stopy procentowe, a rząd decyduje się na interwencje
Zgodnie z oczekiwaniami, Bank Japonii utrzymał główną stopę procentową na niezmienionym poziomie 1%. Decyzja ta zapadła zaledwie kilka godzin po tym, jak władze japońskie zdecydowały się na niespodziewany, choć potrzebny krok i dokonały interwencji na rynku walutowym podczas czwartkowej sesji w Nowym Jorku. Działania te doprowadziły początkowo do gwałtownego umocnienia jena, który w pewnym momencie umocnił się względem dolara nawet o 3,3%. Para USDJPY zameldowała się poniżej 160, ale dzisiaj po samej decyzji obserwowaliśmy ponowne odbicie USDJPY w kierunku 161. Jen o poranku był najsłabszą walutą w grupie G10, ale komunikaty Kazuo Uedy sugerujące podwyżkę we wrześniu oraz ostatnie słowne interwencje ze strony sekretarza skarbu USA, Scotta Bessenta, poprawiły nastroje, co prowadzi obecnie do ponownego spadku na parze USDJPY. Ueda przyjął dzisiaj jastrzębi ton: podkreślił rosnące ryzyko przekroczenia 2% celu inflacyjnego w drugiej połowie roku fiskalnego. Dodatkowo zaznaczył, że bank jest gotowy przyspieszyć tempo podwyżek stóp procentowych w odpowiedzi na trendy cenowe.
Odbicie sektora technologicznego
W globalnym otoczeniu gospodarczym zauważalne są bardzo pozytywne nastroje i ożywienie w sektorze technologicznym, po bardzo trudnym miesiącu, który ponownie przyniósł napięcia na Bliskim Wschodzie i obawy o kondycję branży AI. Niemniej oba te czynniki pozostają kluczowymi czynnikami ryzyka na rynku, ale koniec miesiąca sprzyja zmianie pozycjonowania i nastraja rynki na potencjalną zmianę w kolejnych tygodniach. Wspomniany wcześniej KOSPI zyskał dzisiaj niemal 18%, natomiast Nikkei 225 wzrósł o 4%. Wczoraj Nasdaq zyskał na sesji niemal 3%, ale dobre wyniki Amazona powinny pobudzić dzisiaj amerykański rynek do kontynuacji ożywienia.
Inflacja w Polsce wyżej, ale pod kontrolą
Z punktu widzenia krajowego rynku jesteśmy już po publikacji wstępnego odczytu inflacji CPI za lipiec. Zgodnie z oczekiwaniami inflacja wzrosła do 3,0% r/r, a w ujęciu miesięcznym był to przyrost o 0,8%. Bezpośrednim zapalnikiem powrotu presji inflacyjnej było wygaśnięcie z końcem czerwca rządowych tarcz ochronnych, które do tej pory ograniczały ceny paliw. Dodatkowo mocne odbicie cen ropy naftowej na świecie dołożyło cegiełkę do wyższych cen na stacjach.
Warto wspomnieć, że jeszcze na początku lipca prof. Glapiński sugerował możliwość powrotu do obniżek, choć nie mógł wtedy wiedzieć, że sytuacja na Bliskim Wschodzie zmieni się diametralnie. Rynek nie wycenia już żadnych szans na obniżki, ale jednocześnie ogranicza oczekiwania na podwyżki. Jeszcze kilka dni temu sugerowano w perspektywie rocznej dwie podwyżki o 25 punktów bazowych, a obecnie wyceniany jest jeden ruch. Niemniej wydaje się jeszcze za wcześnie, aby wskazywać na to, że inflacja w Polsce stanie się na tyle poważnym problemem, że obecny poziom stóp procentowych będzie niewystarczający.
Inflacja w strefie euro wzrosła zgodnie z oczekiwaniami do 2,9% r/r, ale bazowa wykazała minimalnie wyższy poziom 2,5% w porównaniu z wcześniejszym i oczekiwanym 2,4% r/r. To pokazuje, że podwyżka w strefie euro we wrześniu, przy utrzymaniu wysokich cen paliw wciąż pozostaje w grze.
Po godzinie 11:00 za dolara płacimy 3,7438 zł, za euro 4,3118 zł, za franka 4,6390 zł, za funta 5,0380 zł.
Michał Stajniak, CFA
Wicedyrektor Działu Analiz XTB
michal.stajniak@xtb.pl