Czwartkowa sesja na Wall Street pokazała, że rynek nadal wierzy w historię sztucznej inteligencji, ale tylko pod warunkiem, że gigantyczne nakłady inwestycyjne zaczynają przekładać się na realny wzrost przychodów i przepływów pieniężnych. Microsoft dostarczył dokładnie taki zestaw argumentów, którego oczekiwali inwestorzy. Akcje spółki wzrosły o ponad 15 proc., a jej kapitalizacja zwiększyła się o około 450 mld USD, co było największym jednodniowym przyrostem wartości w historii amerykańskiego rynku akcji. Jednocześnie rentowność 30-letnich obligacji USA wzrosła do najwyższego poziomu od 19 lat, podczas gdy dane makroekonomiczne pokazały wyhamowanie wzrostu gospodarczego.

Gospodarka USA rozczarowuje

PKB USA w II kwartale wzrósł jedynie o 1,5 proc., poniżej oczekiwań rynku, choć równocześnie pojawiły się sygnały dalszego spadku presji inflacji. Na krajowym rynku inwestorzy czekają dziś przede wszystkim na wstępny odczyt inflacji CPI za lipiec. Wynik powyżej 3 proc. mógłby ograniczyć oczekiwania dotyczące obniżek stóp NBP i wesprzeć złotego. Polska waluta i tak ma za sobą bardzo mocną sesję, a umocnieniu PLN towarzyszyły nowe historyczne rekordy na GPW.

Rekordy w Warszawie

WIG po raz pierwszy zamknął dzień powyżej 146 tys. punktów, a mWIG40 ponownie ustanowił rekord wszech czasów. Słabiej prezentuje się natomiast segment małych spółek, co sugeruje, że kapitał szuka płynności. Dla zagranicy liczy się jednak sektor blue chips. A wczorajsze wybicie nowych maksimów przez WIG20USD wzmacnia atrakcyjność warszawskiego parkietu. I otwiera drogę na poziomy o 10 proc. wyższe.