Czwartek przyniósł silne ruchy na rynkach FX napędzając osłabienie dolara widoczne jeszcze w środę wieczorem po mało "jastrzębich" informacjach z FED. Szanse na wrześniową podwyżkę stóp spadły do nieco ponad 60 proc. z blisko 95 proc. przed komunikatem, a inwestorzy dosłownie rzucili się na przecenione, ryzykowne aktywa. Silne odbicie zanotowały wczoraj indeksy na Wall Street, a akcje spółek półprzewodników rosły w dwucyfrowym tempie. Optymizm udzielił się też inwestorom w Azji, zwłaszcza imponujące odbicie odnotował koreański KOSPI. Korektę zaliczyła ropa, chociaż sytuacja pozostaje napięta po wzajemnych atakach USA-Iran w regionie w pierwszych dniach tygodnia.

O godz. 9:30 Główny Urząd Statystyczny opublikował szacunki dotyczące lipcowej inflacji CPI. Dane wskazały na jej odbicie do 3,0 proc. r/r z 2,5 proc. r/r w czerwcu, co jest w punkt mediany oczekiwań analityków. W kontekście ostatnich, lepszych odczytów z gospodarki, które dają perspektywę 4 proc. wzrostu PKB w II kwartale, oraz utrzymującej się dużej zmienności na globalnym rynku ropy, stawia to pod znakiem zapytania perspektywę wrześniowej obniżki stóp o której wspomniał na początku lipca prezes Glapiński. Ale rynek w zasadzie to wie, dlatego też wpływ na sentyment będą mieć globalne wahania EURUSD. Jeżeli rynki uznają, że Kevin Warsh będzie chciał uniknąć wrześniowej podwyżki stóp przez FED, to sierpień może być okresem słabości dolara, odbicia na ryzykownych aktywach, co będzie wspierać złotego. W takiej sytuacji EURPLN miałby szanse zejść poniżej 4,30.

Wykres dzienny EURPLN

Wykres dzienny EURPLN

Foto: DM BOŚ

Wykres dzienny USDPLN

Wykres dzienny USDPLN

Foto: DM BOŚ

Sporządził: Marek Rogalski – główny analityk rynkowy DM BOŚ