Niemniej przez niemal cały miesiąc świat musiał liczyć się ze znacznymi wzrostami cen surowców, co przełożyło się na wyraźne odbicie inflacji. W Polsce inflacja rośnie, ale mniej od rynkowych oczekiwań, co jest pozytywnym aspektem w dobie całej globalnej niepewności. Z drugiej strony, to marcowe odbicie pozostawi inflację powyżej celu przez cały rok z ryzykiem znacznego wzrostu w dalszej części roku.
Polska, podobnie jak inne kraje europejskie czy azjatyckie, zdecydowała się na wprowadzenie narzędzi, które miały na celu obniżenie cen paliw. Rząd już teraz zdecydował się na użycie mechanizmów wsparcia, choć nie wiadomo, jak długotrwałe będą wzrosty cen na rynku ropy naftowej. Obniżka stawki VAT ma na ten moment obowiązywać do końca kwietnia, natomiast obniżka akcyzy jest przewidziana na zaledwie dwa tygodnie. Niemniej nowelizacja ustawy zakłada możliwość przedłużenia działania tych narzędzi do połowy roku. Warto podkreślić, że ryzyko dwucyfrowych cen wyraźnie spadło. Przy braku większych problemów związanych z dostępnością paliw, cena ropy naftowej musiałaby wzrosnąć do około 150 dolarów za baryłkę, czyli w przeliczeniu około 550 zł, aby cena oleju napędowego miała przebić poziom 10 zł za litr. Choć na ten moment wydaje się to odległy scenariusz, to jednak dalsza mocna eskalacja sytuacji na Bliskim Wschodzie może do tego doprowadzić. Choć „Wall Street Journal” informuje, iż Donald Trump rozważa wycofanie się z atakowania Iranu nawet bez otwarcia Cieśniny Ormuz, to sam Iran uderzył dronem w tankowiec należący do Kuwejtu, co jest przekroczeniem kolejnej czerwonej linii.
Wzrost cen ropy naftowej przekracza w marcu już 50%, co jest niemal najwyższym miesięcznym wynikiem w historii. To oczywiście przekłada się na wyższe koszty paliw, które już przełożyły się na wyraźnie wyższą inflację. Wstępnie w Niemczech mamy odbicie do 2,7% r/r z poziomu 1,9% r/r, natomiast we Francji jest to skok z 0,9% r/r do 1,7% r/r. Mocny wzrost widzimy również w Polsce, ale jest on mniejszy od oczekiwań. Inflacja wstępnie za marzec wyniosła 3,0% r/r, podczas gdy oczekiwano odbicia do 3,3% r/r z poziomu 2,1% r/r w lutym. Warto pamiętać też, że nieco zmienił się koszyk inflacyjny, który zwiększa między innymi wagę kosztów transportu. W ujęciu miesięcznym odnotowano odbicie na poziomie 1,0%, choć oczekiwano wzrostu na poziomie 1,4% m/m. Nawet przy optymistycznym scenariuszu uśrednienia miesięcznej inflacji rzędu 0,2% lub 0,3% do końca tego roku, główna roczna miara pozostanie wyraźnie powyżej celu. W złym, choć wciąż realnym scenariuszu wzrostu na poziomie od 0,8% do 1,0% miesięcznie, do wakacji będziemy mieli już inflację na poziomie 5%, co byłoby poziomem, przy którym obecny poziom stóp procentowych byłby niewystarczający. Niemniej obniżka cen paliw w Polsce poprzez mniejsze obłożenie podatkowe powinna wyraźnie zredukować możliwość wystąpienia tego scenariusza, ale inflacja powyżej 4% na koniec roku jest mocno prawdopodobna.
Złoty nieco umocnił się dzisiaj do dolara i po godzinie 10:00 płacimy za niego 3,7997 zł, za euro 4,2848 zł, za franka 4,6705 zł, za funta 4,9339 zł.
Michał Stajniak, CFA
Wicedyrektor Działu Analiz XTB