Reklama

Dino Polska i kolejny gorący dzień na warszawskiej giełdzie

Po rozczarowaniu wynikami za ostatni kwartał zeszłego roku akcje spółki przeceniono o kilkanaście procent. W poniedziałek kurs Dino wreszcie odzyskał równowagę.
Dino Polska i kolejny gorący dzień na warszawskiej giełdzie

Foto: Lukasz Sokol/Bloomberg

Po tym, jak w piątek akcje Dino Polska straciły ostatecznie 18,6 proc., kończąc zarazem dzień na najniższym poziomie sesji, po kilku minutach poniedziałkowej sesji kurs zniżkował nawet o 6 proc. Znów też zapowiadało się na wysokie obroty po tym, jak w piątek właściciela zmieniło aż 3,7 proc. wszystkich akcji.

W środowisku deflacji

Jak wskazał podczas piątkowej telekonferencji zarząd spółki, zarówno w IV kwartale zeszłego roku, jak i na początku tego roku Dino Polska działa w otoczeniu deflacji.

Dotyczy ona głównie kategorii świeżych produktów, odpowiadających za ponad 40 proc. sprzedaży. Zarząd dostrzega zarazem poprawę wolumenów, co w dłuższej perspektywie powinno jego zdaniem wspierać wzrost sprzedaży porównywalnej. Spółka zakłada, że wzrost sprzedaży porównywalnej (LFL) będzie w 2026 r. wyższy niż w 2025 r., gdy wyniósł 4,4 proc. Zarząd podkreśla także, że deflacja i presja konkurencyjna negatywnie wpływają na marżę brutto. Dino intensyfikuje działania zakupowe, żeby odbudować rentowność. Spółka zamierza zwiększyć dyscyplinę kosztów. – Oceniam wyniki negatywnie. Co prawda spread wskaźnika sprzedaży porównywalnej między Dino a Biedronką wzrósł do około 1,3 pkt proc. z 0,8 pkt proc w III kwartale, to jednak Dino ponownie lekko „nie dowiozło” oczekiwań względem sprzedaży porównywalnej – zauważa Janusz Pięta, analityk BM mBanku. Jak podkreśla, główne negatywne zaskoczenie dotyczy marży, która pogorszyła się zdecydowanie mocniej, niż zakładało zarówno BM mBanku, jak i cały rynek. – Wynikało to z istotnych inwestycji w marżę brutto oraz wyższych kosztów pracy w stosunku do moich założeń. Jednocześnie oznacza to gorszy rezultat względem Biedronki, która w tym okresie zdołała utrzymać płaską marżę EBITDA rok do roku. W efekcie EBITDA była o około 15 proc. poniżej oczekiwań – analizuje Pięta. – Szukając pozytywów, dopływ gotówki pozostaje solidny, a zakładane przez spółkę na ten rok tempo ekspansji jest lekko powyżej moich oczekiwań i rynkowej mediany prognoz. Reszta oczekiwań spółki pozostaje rozczarowująca – LFL ma być jedynie wyższe rok do roku, perspektywa marży EBITDA pozostaje niepewna, a nakłady inwestycyjne są wysokie. W czasie konferencji spółka wskazała, że deflacja w koszyku zakupów uległa pogłębieniu w I kwartale, w związku z czym momentum wynikowe będzie znajdować się pod presją – przypomina analityk BM mBanku. - Co do perspektyw w zakresie marżowości, to ta pozostanie pod wpływem panującej na rynku konkurencji, dynamiki sprzedaży oraz tego, jak szybko zostanie rozwiązany konflikt w Iranie - dodaje.

Czytaj więcej

Zarząd Dino nie uspokoił inwestorów. Deflacja także w tym roku
Reklama
Reklama

Zarząd Dino zwrócił uwagę, że sytuacja rynku surowców jest bardzo dynamiczna, ale celem jest poprawa marży brutto rok do roku. Spółka widzi też dużą przestrzeń do ekspansji, a nowe sklepy „dają obiecujące rezultaty”. Jeśli chodzi o kwestie zatrudnienia, zarząd wskazał, że dynamika wzrostu wynagrodzeń w tym roku jest jednocyfrowa.

W 2025 r. sieć Dino liczyła 3033 sklepy. Spółka otworzyła w tym czasie 345 nowych placówek. W 2026 r. Dino oczekuje kilkunastoprocentowego wzrostu liczby otwarć i planuje nakłady inwestycyjne na poziomie około 2,5 mld zł.

Spółki handlowe w kratkę

W ubiegłym tygodniu wyniki prezentowała także Grupa Pepco, która wskazała m.in., że nie dostrzega zakłóceń w dostawach pomimo konfliktu na Bliskim Wschodzie.

„Pepco Group nie obserwuje zakłóceń w dostawach ani istotnego wzrostu kosztów transportu w związku z konfliktem na Bliskim Wschodzie. Łańcuch dostaw pozostaje stabilny. Ponad 95 proc. wolumenu trafia do Europy szlakiem wokół Przylądka Dobrej Nadziei. Pepco dostrzega także wyraźną poprawę sprzedaży w ostatnich tygodniach. To efekt wprowadzenia oferty wiosna–lato oraz produktom wielkanocnym. W ostatnich czterech tygodniach LFL Pepco wzrosła o 9,6 proc. Europa Zachodnia utrzymuje dwucyfrowe dynamiki” - wskazano.

Druga część poniedziałkowej sesji była już lepsza dla Dino Polska. Kurs sieci handlowej rósł o 0,85 proc., wychodząc powyżej 33 zł. Wraz z Dino rosły także walory Żabki oraz Modivo. Pepco wraz z LPP były z kolei pod kreską.

Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama