Do końca tego roku operatorzy komórkowi sieci Play, Plus, Orange i T-Mobile mają czas na realizację głównej części jakościowych zobowiązań inwestycyjnych zaciągniętych wobec państwa, by dostać cenne częstotliwości dla sieci 5G (zakres 3,6 GHz, inaczej pasmo C). Po tym etapie Urząd Komunikacji Elektronicznej zweryfikuje, czy wywiązali się z zadania. Sprawdzamy, jak im idzie i czy któryś z telekomów może mieć problem.
Zobowiązania sieci komórkowych po aukcji 5G z 2023 r. Dwa telekomy na mecie
Aukcja częstotliwości z zakresu 3,6 GHz została rozstrzygnięta w 2023 r.. Urząd Komunikacji Elektronicznej rozdysponował wtedy cztery rezerwacje pasma, uzyskując wpływy do budżetu państwa rzędu 1,9 mld zł. Wydał je 19 grudnia, a telekomy otrzymały rezerwacje na przełomie roku.
Zgodnie z zapisami tych dokumentów w ciągu 36 miesięcy od dostarczenia rezerwacji liczy się czas na spełnienie tzw. zobowiązań jakościowych: pokrycia sygnałem o odpowiedniej przepustowości (minimum 50 Mb/s) odpowiedniego odsetka gospodarstw domowych (98 proc.), obszaru (90 proc. terytorium objętego rezerwacją), dróg krajowych i wojewódzkich (90 proc.) oraz wskazanych przez UKE wybranych linii kolejowych.
Czytaj więcej
Ponad 40 mld zł inwestycji, 18 mld zł dywidendy i około 9 mld zł podatku dochodowego - tak wydawały pieniądze cztery największe grupy telekomunikac...
Przepytani przez nas operatorzy uważają, że wywiążą się z zobowiązań i nie sygnalizują problemów, ale informacji o faktycznym stanie zaawansowania projektów nie ujawniają.
Z kolei na wywiązanie się z tzw. zobowiązań ilościowych, zgodnie z którymi telekomy miały uruchomić po minimum 3,8 tys. nadajników każdy, przedsiębiorcy mają 48 miesięcy (do końca przyszłego roku).
Także i w tym wypadku telekomy nie sygnalizują zagrożenia, choć na etapie konsultacji przed aukcją ich przedstawiciele bili na alarm.
Co ciekawe, jeden z telekomów podaje, że już osiągnął oczekiwany przez UKE wynik. Chodzi o Orange Polska. – Mamy wypełnione zobowiązania ilościowe przewidujące wybudowanie 3800 stacji w gminach o określonej liczbie ludności – informuje Wojciech Jabczyński, rzecznik Orange Polska.
– Naszym zdaniem wypełniamy także zobowiązania jakościowe wynikające z warunków rezerwacji pasma C i 700 MHz – mówi Jabczyński.
Czy podobnie jest w wypadku T-Mobile Polska, który prowadzi z Orange de facto jedną sieć? Jakub Chajdak z biura prasowego operatora T-Mobile przyznaje, że podobnie. – Uważamy, że spełniliśmy wymogi ilościowe i jakościowe aukcji pasma C – mówi. Podaje, że obecnie użytkownicy telekomu mogą korzystać z 5249 stacji bazowych w paśmie C (to urządzenia zarówno T-Mobile, jak i Orange).
Play i nawet Plus: inwestycje zgodnie z planem
– Zobowiązania ilościowe i jakościowe aukcji pasma C będą zrealizowane zgodnie z terminem – informuje natomiast Ewa Sankowska-Sieniek z biura prasowego P4 (Play).
– Wszystkie zadania dotyczące rozbudowy infrastruktury w oparciu o częstotliwości 3600 MHz i 700 MHz realizujemy zgodnie z nałożonymi na nas obowiązkami wynikającymi z decyzji rezerwacyjnych – twierdzi również Arkadiusz Majewski z biura prasowego Polkomtelu (Plus, Grupa Cyfrowy Polsat).
Klaudia Kieliszczyk z UKE pytana, czy któryś z telekomów wystąpił może z wnioskiem o wydłużenie terminów, zapewnia, że takie wnioski do urzędu nie wpłynęły. Informuje też, że UKE weryfikację wyników inwestycji telekomów zacznie już w 2027 r.
Czytaj więcej
Polska potrzebuje dostępu do dużych zasobów obliczeniowych dla AI. GigaFabryka jest jednym ze sposobów osiągnięcia tego celu, ale nie jedynym – mów...
Dla firm i osób korzystających z usług 5G telekomów ważniejsze niż to, czy operatorzy wywiązują się z obietnic złożonych przy okazji aukcji, są ogólne parametry sieci w tej technologii i jakość dostępu do internetu i połączeń głosowych.
To ważne tym bardziej, że telekomy są w trakcie istotnej zmiany polegającej na wyłączaniu nadajników w technologii 3G (UMTS) i zwiększaniu możliwości nadajników nowszych – 4G i 5G.
Jeśli chodzi o zasięg sieci 4G, to telekomy od lat deklarują, że jest on stabilny i obejmuje 99 proc. populacji kraju. Danych w ujęciu geograficznym nie zdradzają, ale według deklaracji sygnału ma nie być głównie w miejscach o ograniczonej dostępności.
Jaki jest zasięg usług 5G w Polsce. Najnowsze dane
Zasięg sieci 5G w Polsce systematycznie rośnie, ale jeszcze odstaje od 4G. Orange Polska podaje, że z sygnałem 5G dociera do około 91 proc. populacji kraju, a w ujęciu geograficznym można go znaleźć na około 64 proc. obszaru państwa.
T-Mobile deklaruje podobnie: że dociera z 5G do 94 proc. populacji, a z siecią nadajników korzystających z dedykowanego dla tej technologii pasma do około 2/3 mieszkańców kraju.
P4 (Play) informuje, że zasięg wszystkich częstotliwości 5G, które ma, obejmuje około 90 proc. populacji.
Polkomtel (Plus) zaś informuje, że na początku sierpnia z jego usług 5G mogło korzystać około 75 proc. mieszkańców kraju, a sygnał był dostępny na około 36 proc. obszaru Polski.
– Obecnie jesteśmy w trakcie olbrzymiej rozbudowy i modernizacji naszej sieci, a jej celem jest zwiększenie dostępności, pojemności oraz jakości usług. Prace skoncentrowane są przede wszystkim na wdrażaniu technologii 5G i do sierpnia objęły one 652 stacji bazowych. Powstało 398 nowych obiektów, a 254 istniejących poddanych zostało modernizacji. Sieć 5G Plusa rozbudowywana jest na wszystkich dostępnych częstotliwościach przeznaczonych dla tej technologii (3600 MHz, 2600 MHz TDD, 2100 MHz, 700 MHz) będących w posiadaniu naszej grupy – podaje Arkadiusz Majewski z Plusa.
Czytaj więcej
W 2025 roku operatorzy telekomunikacyjni zwiększyli inwestycje. W latach 2026-2027 planują ich wyhamowanie - wynika z najnowszego raportu Urzędu Ko...
Przybywa aktywacji usług i urządzeń 5G. 4G nadal dominuje
Wraz z rozbudową zasięgu sieci 5G w Polsce i popularyzacją aparatów obsługujących tę technologię, maleje grono osób używających telefonów starszego typu. To nie oznacza jednak, że wszystkie one są dziś bezwartościowe. Osoby mające telefon łączący się maksymalnie z 4G i zastanawiające się, czy warto zmienić aparat, powinny wziąć pod uwagę sposób, w jaki korzystają z usług sieci mobilnych.
Warto pamiętać, że 5G to technologia transmisji danych, odpowiadająca za usługi dostępu do internetu i działanie wymagających internetu aplikacji. Natomiast tradycyjne wiadomości SMS i rozmowy przez telefon komórkowy są możliwe obecnie głównie dzięki technologiom 2G i 4G (LTE).
Polskie telekomy nie podają, ilu ich klientów używa już smartfony z 5G. Orange Polska zdradza jedynie ogólną liczbę urządzeń (w tym tabletów i innych) aktywnych w jego sieci, a mających funkcję 5G. – Użytkownicy sieci Orange używają już ok. 6 mln urządzeń (smartfony, tablety, routery) z technologią 5G – podaje rzecznik spółki.
Routery pojawiają się tu nieprzypadkowo. Szwedzki Ericsson dowodzi, że głównym sposobem monetyzacji tej technologii są dla operatorów usługi FWA (fixed wireless access, czyli stacjonarny internet, ale na łączach radiowych). Usługi FWA stosowało w kwietniu br. 81 proc. wszystkich operatorów komórkowych na świecie, a 71 proc. z nich używało do tego 5G (57 proc. rok wcześniej). Jednak jeśli chodzi o użytkowników FWA, to nadal korzystają oni w większości z technologii 4G.
I to ta technologia nadal dominuje na świecie. Po drugim kwartale br. w skali globu aktywnych było 3,1 mld usług w sieciach 5G (o 162 mln więcej niż na koniec marca). Było to około 35 proc. wszystkich aktywnych usług mobilnych na świecie.