Liczby nie kłamią: od początku roku WIG20 wzrósł o prawie 25%, znacznie bijąc 11% wzrost S&P 500 czy 15% dla Nasdaq 100. To wynik o którym pomagać mogą największe giełdowe benchmarki z Europy. Dla porównania niemiecki DAX w tym roku wzrósł 4%, czyli ledwie powyżej rocznej stopy inflacji w Niemczech, a Euro Stoxx 600 ma na koncie niewiele lepszy wynik - zyskał niespełna 4%. Okazuje się, że ani niepewna przyszłość konfliktu na Ukrainie, ani informacje o potencjalnych sabotażach czy operacje dronów blisko granicy z Polską nie odstarszają inwestorów.

To powinno budować optymizm wokół gospodarki Polski i przyszłości - przecież gdyby do eskalacji geopolitycznej miało dość, rynek powinien byłby wycenić to odpowiednio wcześniej. Takich sygnałów nie widzimy, a polskie firmy imponują poprawą przychodów i zysków. Dyskonto względem europejskich benchmarków zawęża się, a w krótkim terminie dodatkowym wsparciem nastrojów mogłaby stać się pozytywna decyzja USA w sprawie budowy stałej bazy wojskowej w Polsce. Co prawda finalnej decyzji nie podjęto, ale gdyby takowa była pozytywna - rynek może być skłonny do stopniowego "pominięcia" premii geopolitycznej związanej z inwestowaniem w polskie akcje. Pod względem wskaźnika cena/zysk aktualne dyskonto WIG20 względem Euro Stoxx 600 wynosi około 20% i w dalszym ciągu wydaje się znaczące, biorąc pod uwagę potencjał ekspansji polskich spółek.

W bazowym scenariuszu, jeśli polski konsument nie przestanie wydawać, a świata nie czeka globalna recesja czy jakakolwiek inna forma kryzysu w najbliższych latach, poziom 5000 punktów na WIG20 nie wygląda już na przesadzony optymizm, tylko na realny do osiągnięcia poziom będący kumulacją zdrowej kondycji polskich firm, ekspansji biznesowej, solidnej koniuktury gospdoarczej i rosnącego zainteresowania zagranicznych inwestorów polskim rynkiem kapitałowym. Krótkoterminowym motorem zmienności na giełdach dziś będzie decyzja Rezerwy Federalnej, ale nie wydaje się, by w jakikolwiek sposób zaważyła ona na podejściu zagranicznych funduszy do ekspozycji na akcje z rynków wschodzących. W horyzoncie miesięcy dla WIG20 realnym oporem wydają się okolice 3700 - 3800 punktów, a ważnym poziomem oporu psychologiczna strefa przy 4500 punktów. Utrzymanie stóp bez zmian w USA mogłoby poprawić nastroje nad Wisłą, ale nie zanosi się, by ich podniesienie zaważyło o losach hossy na polskich akcjach.

Eryk Szmyd Analityk rynków finansowych XTB