Przychody niższe, ale zyski wyższe niż prognozowali analitycy – tak wypadł Orange Polska w III kwartale pod względem wyników finansowych. Telekomunikacyjna firma, której szefuje Liudmila Climoc, podtrzymała obniżone po półroczu założenia na cały rok. Menedżerka uważa, że grupa ma za sobą udane trzy kwartały, jeśli chodzi o sprzedaż usług. Teraz koncentruje się nad przygotowaniach do drugiej aukcji częstotliwości dla sieci 5G i najważniejszego w roku sezonu handlowego.
Analitycy: realnie zysk by spadł
W III kwartale Orange Polska miał 3,1 mld zł przychodów, podobnie jak rok temu (spadek o 0,3 proc.), 867 mln zł EBITDAal (zysk operacyjny przed amortyzacją powiększony o koszty leasingu i amortyzacji), 370 mln zł zysku operacyjnego i 254 mln zł zysku netto. W porównaniu z danymi przed rokiem EBITDAal Orange Polska była wyższa o 3,1 proc., zysk operacyjny spadł o 1,9 proc., a czysty zarobek powiększył się o 7,2 proc.
Maciej Bobrowski, analityk DM BDM, przyjmuje jednak dane Orange Polska z lekkim „rozczarowaniem” i zwraca uwagę na jednorazowe zdarzenia podnosząc wyniki. Podobnie Paweł Puchalski, analityk Santandera Biura Maklerskiego.
– EBITDAaL wzrosła o 3,1 proc. rok do roku. Jest to odczyt lepszy niż nasze oczekiwania o 43 mln zł, ale uwzględnia jednorazową korektę kosztów związanych z podłączeniami klientów, która w omawianym kwartale miała pozytywny wpływ na EBITDAaL w kwocie 53 mln zł. Tym samym po oczyszczeniu tego efektu raportowane wyniki za III kwartał na poziomie EBITDAaL wskazywałyby na większą erozję w relacji rok do roku, niż wskazywała nasza prognoza (dynamika wyniosłaby ok. -3,2 proc.) – napisał Bobrowski w komentarzu.
Telekom obronił przychody za sprawą wzrostu trzech linii przychodów: opłat za pakiety usług (Orange Love), usług czysto komórkowych oraz usług ICT (dzięki popytowi na masoweesemesy).