– Nie mamy planów wycofywania się z inwestycji w Polsce. Przeciwnie, planujemy być nadal inwestorem w GTC (właściciel autostrady A1 – red.), a w nadchodzących latach rozwijać FixMap – powiedział „Parkietowi” Christopher Ehrke, partner w funduszu infrastrukturalnym Arcus Infrastructure Partners.
– Uważamy, że Polska to bardzo ciekawy rynek z dużym potencjałem w różnych sektorach gospodarki, m.in. w segmencie cyfrowym, transportowym, energetycznym, logistycznym i przemysłowym – dodał Ehrke. W Arcusie odpowiada za cyfrowe projekty.
– Nasza perspektywa inwestycyjna jest długoterminowa, ponieważ inwestujemy w ramach funduszu o 12-letnim okresie życia. Poszukujemy spółek średniej wielkości, by uczestniczyć w ich rozwoju, i dążymy do pozycji akcjonariusza większościowego – powiedział.
FixMap, czyli najnowszy nabytek Arcus IP w Polsce, to inwestycyjna spółka założona przez Piotra Muszyńskiego, byłego wiceprezesa Orange Polska. Buduje ona grupę operatorów sieci światłowodowych.
Czytaj więcej
Udziałowiec autostrady A1 sfinalizował przejęcie spółki założonej przez b. wiceprezesa Orange Polska. Razem z nią stał się właścicielem ponad 20 do...
– Zainwestowaliśmy w FixMap z kilku powodów. Inwestowaliśmy i zdobywaliśmy doświadczenie w spółkach działających w segmencie usług cyfrowych, w tym zajmujących się budową i eksploatacją sieci światłowodowych we Francji, Holandii i Szwajcarii, a także przyglądaliśmy się różnym innym rynkom europejskim. Patrzyliśmy na potrzeby kapitałowe, ARPU, dynamikę rozwoju rynku, segmentu hurtowego itp. Polską zainteresowaliśmy się ze względu na duże rozdrobnienie rynku dostępu do internetu i możliwość dalszego inwestowania przy wsparciu funduszy unijnych – mówi Ehrke.
– Od 2022 r. analizowaliśmy pod różnymi kątami możliwość inwestycji w platformę kupującą i budującą sieci i przyglądaliśmy się kilku podmiotom. Ostatecznie zdecydowaliśmy, że FixMap będzie najlepszym punktem wyjścia do wdrożenia tej strategii. Posiada silny, zmotywowany zarząd, znający lokalne warunki rynkowe, i plan inwestycyjny zapewniający możliwość lokowania kapitału. W ciągu pięciu lat chcielibyśmy trzy–czterokrotnie zwiększyć zasięg sieci należących do FixMap i liczbę obsługiwanych przez nie abonentów – zapowiada partner w Arcus IP.
FixMap ma rosnąć przede wszystkim dzięki przejęciom istniejących operatorów. – Naszym celem nie jest rzucanie wyzwania Orange. Nie wierzymy, że sukces polega na byciu numerem jeden lub dwa na rynku. Sukcesem jest osiągnięcie odpowiedniej rentowności biznesu poprzez inwestycje, profesjonalizację firmy i zbudowanie cennego ekosystemu dla lokalnych społeczności – przekonuje Ehrke.
Ile Arcus Infrastructure Partners może zainwestować w Polsce? – Naszym celem jest, aby w każdą pojedynczą inwestycję funduszu inwestować kapitał przekraczający 100–150 mln euro – mówi Christopher Ehrke.
Czyje pieniądze inwestuje? – Fundusz, za pośrednictwem którego inwestujemy w FixMap, czyli AEIF3, dysponuje kapitałem 1,6 mld euro od dużych inwestorów instytucjonalnych. Nasi inwestorzy w pełni wspierają naszą strategię, dzięki temu wsparciu możemy myśleć o inwestycjach o większym rozmiarze. Kiedy uznamy, że ma to sens, korzystamy z rynku długu – mówi Ehrke.
Czytaj więcej
Udziałowiec autostrady A1 wchodzi w nowy biznes w Polsce. Przejmie kontrolę nad grupą ponad 20 firm od szybkiego internetu. Jej twórca budował ją s...
Arcus IP najczęściej sprzedaje potem przedsiębiorstwa dużym inwestorom instytucjonalnym, takim jak KKR czy APG. To o tyle ciekawe, że APG jest udziałowcem w joint venture Światłowód Inwestycje obok Orange Polska. Ehrke nie chciał odnieść się oficjalnie do pytania o to, czy widzi możliwość połączenia sił z APG w Polsce. – Obecnie jesteśmy w trakcie sprzedaży grupy firm logistycznych spółce EQT. W przeszłości sprzedawaliśmy firmie Cellnex także zbudowaną od podstaw sieć masztów – wylicza.
Jak wygląda dziś rynek private equity? – Mogę mówić ze swojego punktu widzenia, jako inwestor rynku infrastrukturalnego. Myślę, że wracamy z okresu znacznego spowolnienia pozyskiwania środków ze względu na tzw. efekt mianownika, który utrudniał pozyskiwanie nowych środków – uważa Christopher Ehrke. – Efekt ten pojawia się, gdy duże fundusze emerytalne i inne instytucje finansowe (a to są nasi inwestorzy) przyglądają się swoim księgom i ich modele ryzyka wymagają zmiany składu portfeli. W okresach ujemnej stopy zwrotu na rynkach akcji i obligacji aktywa inwestowane w private equity osiągają niezamierzony wysoki udział, a inwestorzy blokują dalsze inwestycje w tego typu projekty. Wtedy nie ma nowych środków, co w obu przypadkach wpływa na liczbę zapowiadanych nowych inwestycji, sprzedaż i ceny – mówi Ehrke. Według niego fundusze infrastrukturalne cieszą się zainteresowaniem dużych instytucji finansowych.
– Coraz częściej dochodzą one do wniosku, że inwestowanie w fundusze private equity może się wiązać z większym ryzykiem niż w infrastrukturę – tłumaczy Ehrke.