67 proc. prezesów i właścicieli firm IT w Polsce pozytywnie ocenia ostatnie cztery kwartały. 53 proc. patrzy z optymizmem na kolejne 12 miesięcy. To o 8 pkt proc. więcej niż rok temu. Z kolei odsetek pesymistów skurczył się o 7 pkt proc., do 32 proc. Pozostałe 15 proc. to nastawienie neutralne (spadek o 1 pkt proc.) – wynika z najnowszego barometru nastrojów, publikowanego przez polską Organizację Pracodawców Usług IT – SoDA. Jej wiceprezes, Konrad Weiske (jest też prezesem giełdowego Spyrosoftu), podkreśla, że rok 2022 od początku był trudny. Zaczynając od ataku Rosji na Ukrainę, przez zawirowania z Polskim Ładem, kryzys gospodarczy i szalejącą inflację.
– To wszystko wzbudziło w nas dużą niepewność i zmusiło do tego, by z ostrożnością patrzeć w przyszłość. Poprawa nastrojów, zauważalna pod koniec roku, może wynikać z tego, że firmy zweryfikowały swoją pozycję i podjęły kroki, by zabezpieczyć się przed kryzysem – mówi Weiske.
Jako kluczowe wyzwanie 76 proc. przedstawicieli branży IT wskazuje na presję związaną ze wzrostem wynagrodzeń. Blisko 80 proc. respondentów ocenia, że sytuacja ta może mieć negatywny wpływ na przychody ich firm w najbliższych 12 miesiącach.
Wynagrodzenia to główny składnik kosztów w branży IT, co dobrze pokazują sprawozdania finansowe giełdowych reprezentantów tej branży.
Największą spółką IT w Polsce jest Asseco Poland. Ona również na 2023 r. patrzy z umiarkowanym optymizmem. Z jednej strony liczy na popyt płynący z przyspieszonej przez pandemię cyfryzacji. Ale podkreśla też, że trudna i niepewna sytuacja gospodarcza sprawia, że klienci będą ostrożnie podejmowali decyzje o wydatkach na IT. Andrzej Dopierała, prezes Asseco Data Systems, uważa, że w pierwszych miesiącach 2023 r. część firm może wstrzymać niektóre inwestycje, chcąc poczekać na rozwój sytuacji gospodarczej.