[mail=urszula.zielinska@parkiet.com]urszula.zielinska@parkiet.com[/mail]
Jeszcze do niedawna działające jak fundusz giełdowe MNI, które posiada około 32 proc. akcji katowickiego Hyperiona, chciało go połączyć ze swoją spółką zależną – MNI Telecom – w drodze wymiany akcji. Jednak desygnowanemu do projektu Markowi Południkiewiczowi i prawnikom MNI najwyraźniej nie udało się do planu przekonać założycieli Hyperiona, dostawcy usług internetowych i telefonicznych w południowej Polsce. Ich głosy były potrzebne, by walne zgromadzenie mogło przegłosować odpowiednią uchwałę.
[srodtytul]Poszło o cenę??[/srodtytul]
Jedna z osób, zbliżonych do MNI, twierdzi, że grupa rozważała ogłoszenie wezwania na akcje Hyperiona i oferowała założycielom po 8 zł za sztukę. W ub. roku, jeden z akcjonariuszy Hyperiona – Adam Gajdziński – zapowiadał jednak, że cena, po której właściciele mogą sprzedać papiery, to przynajmniej 10 zł. Liczył też, że do przejęcia giełdowej firmy będzie więcej chętnych. W piątek stwierdził, że ani sam, ani pośrednio nie ma akcji Hyperiona.
To, że inwestorzy się nie dogadali, a MNI znalazło inny sposób na konsolidację telekomunikacyjnych aktywów wynika z komunikatów spółek i rozmowy, jaką przeprowadziliśmy.
W raportach giełdowych podano, że MNI Telecom 1 kwietnia przejmie kilkanaście spółek zależnych Hyperiona. Pozostawiono mu na razie sieć kablową Stream Communications.
Zakupione spółki odpowiadały w ub.r. za około 75 proc. przychodów grupy Hyperiona i około połowy jej zysków. MNI Telecom ma zapłacić za nie około 48 mln zł. Najwięcej – około 17 mln zł – za spółkę Profiline.
Umowy w kilku przypadkach (spółki Hyperion Wschód, PAI czy Expro) mają charakter warunkowy, bo Hyperion nie był jedynym właścicielem kupowanych podmiotów.
Co na to wszystko założyciele Hyperiona i inni mniejszościowi akcjonariusze, tacy jak PTE Polsat? Ich maile i telefony milczały.
Mówił natomiast chętnie Południkiewicz, prezes MNI Telecom i Hyperiona. – Otrzymałem wszystkie wymagane pozwolenia na te transakcje: zgromadzeń wspólników spółek zależnych Hyperiona oraz rady nadzorczej Hyperiona – zapewniał. Według niego na przeprowadzenie operacji nie była potrzebna zgoda walnego zgromadzenia akcjonariuszy spółki matki internetowych firm.
[srodtytul]Nowa strategia szybciej niż pieniądze [/srodtytul]
Jeśli ktoś liczy, że spółka dostanie teraz kilkadziesiąt milionów złotych w gotówce – myli się. Płatność za przejęte firmy ma nastąpić w ciągu 12 miesięcy (dlatego należy doliczyć do niej odsetki w wysokości 5 proc.) i nie jest pewne, jaka będzie jej forma. Południkiewicz nie chciał składać w tej kwestii deklaracji. – Nie mam obecnie pomysłu innego na rozliczenie transakcji, niż ten wskazany w komunikatach – twierdził.
Nie sprecyzował też, czym zajmie się w przyszłości Hyperion. – Przygotowuję nową strategię dla Hyperiona, która będzie ukierunkowana na prowadzenie działalności innej niż dotychczasowa. Wynika to z rozmów, które prowadzimy dziś. Strategia ta nie obejmuje jednak rozmów z Mediatelem i NFI Magna Polonia – deklarował.
Zgodnie ze sprawozdaniem Hyperiona, w 2010 r. przychody grupy sięgnęły 44 mln zł, zysk operacyjny 4,8 mln zł, a zysk netto 18,4 mln zł.
Na poziomie jednostkowym Hyperion miał zaś 15,8 mln zł przychodów, 2 mln zł zysku operacyjnego i 3 mln zł zysku netto.
Oprócz grupy MNI, akcjonariuszami Hyperiona są spółka Welux (16,27 proc.) kojarzona z rodziną Gajdzińskich, rodzina Kondzielników (6,14 proc.) oraz Maria Matlok (6,30 proc.). Z kolei głównym akcjonariuszem MNI jest Andrzej Piechocki (34,3 proc.). Więcej niż 5 proc. akcji ma poza tym Aviva Investors (5,16 proc.).