– Tradycyjnie w naszej branży III i IV kwartał są najlepsze. W ubiegłym roku przychody w IV kwartale były lepsze niż w całym I półroczu. Bazując na wiedzy, jaką dysponujemy, podtrzymujemy prognozę opublikowaną w prospekcie. Będziemy mogli ją ocenić dopiero przez pryzmat zamówień z IV kwartału i pierwszych kwartałów przyszłego roku – mówi Arkadiusz Wilusz, prezes grupy Maxcom. Deklaruje, że zarząd patrzy w przyszłość bardzo optymistycznie. – Prosimy inwestorów o większą cierpliwość i zaufanie, mimo naszego krótkiego stażu na GPW. Jesteśmy zdeterminowani, aby wywiązać się z deklaracji składanych w trakcie oferty publicznej.