CD Projekt był w środę najsłabszą spółką w WIG20. Rano kurs spadał nawet o 15 proc. Po południu skala spadków wyhamowała, ale i tak kurs jest najniżej od marca 2019 r. Środowe spadki to pokłosie publikacji nowej strategii. Zaskoczyła inwestorów negatywnie, ale trzeba przyznać, że rynkowe oczekiwania były bardzo podgrzane. Analitycy studzili emocje i, jak się okazało, mieli rację.
– Strategia pokazuje, że spółka najwyraźniej woli w przyszłości miło zaskoczyć, niż rozczarować. Nie pojawiło się zbyt wiele konkretów, z których potem można by spółkę rozliczać – podsumowuje Maciej Kietliński z Noble Securities.
Rzut oka na plany
Kilka dni przed publikacją strategii na rynek wyciekły informacje o liczbie szykowanych dodatków do „Cyberpunka 2077". W strategii nie pojawiły się jednak konkretne informacje w tej sprawie.
Strategia zakłada dalsze wykorzystanie potencjału dwóch flagowych gier spółki – „Wiedźmina" i „Cyberpunka 2077" – oraz zmianę podejścia do elementów sieciowych i uczynienie z nich ważnej części powstających tytułów. Rynek miał nadzieję, że podczas prezentacji strategii podane zostaną nowe informacje o tym, jak się sprzedaje „Cyberpunk", jednak tak się nie stało.
Gra zadebiutowała 10 grudnia 2020 r. Wersje konsolowe miały dużo błędów. Studio opublikowało już drugą serię poprawek i czeka na decyzję Sony dotyczącą powrotu gry do PlayStation Store. Rozczarowaniem dla części graczy i inwestorów mogą być sygnały dotyczące trybu multiplayer do „Cyberpunka" – nie będzie to raczej duży, samodzielny produkt. Zamiast tego spółka planuje stopniowo dodawać elementy online.
Z kolei jeśli chodzi o „Wiedźmina", to warto odnotować, że spółka przygotowuje wersje trzeciej części tej serii na nową generację konsol. W planach jest też rozwój „Gwinta" i nadchodzącej gry mobilnej „The Witcher: Monster Slayer".
Natomiast w strategii nie pojawiło się wprost odniesienie do tego, na co czekał rynek – czyli czwartej części wiedźmińskiej serii. Czytając między wierszami, można jednak wnioskować, że jedną z dwóch gier, nad którymi w 2022 r. zamierza zacząć pracować polskie studio, będzie właśnie kolejna część przygód Geralta z Rivii, a przynajmniej gra osadzona w tym uniwersum.
Co z dywidendą
CD Projekt zamierza się rozwijać przez przejęcia. Podpisał list intencyjny w sprawie zakupu Digital Scapes, niewielkiego studia z Vancouver. Obie firmy ściśle współpracują ze sobą od 2018 r.
Zdaniem ekspertów spółkę byłoby stać na znacznie większe przejęcie, bo gotówki ma na kontach dużo. Nadal nie wiadomo, czy w tym roku wypłaci dywidendę. Podczas prezentacji strategii podała tylko, że ma zamiar dzielić się z akcjonariuszami zyskiem „w sposób przemyślany". Zapewne więcej informacji na ten temat pojawi się w okolicach publikacji raportu rocznego (19 kwietnia).