Akcje Syn2bio złapały w ostatnim czasie zadyszkę. Jeszcze w pierwszej połowie lipca wydawało się, że akcje mogą powalczyć nawet o okrągły poziom 100 zł. Tak się jednak nie stało. Zamiast tego przyszło schłodzenie nastrojów. Czy byki są jeszcze w stanie wrócić do gry? – Proces korekty dynamicznego impulsu wzrostowego Syn2bio powoli dobiega końca. Zatrzymanie schłodzenia na poziomie połowy ostatniej fali wzrostowej (okolice 64 zł) nastąpiło za pomocą świecy z długim dolnym cieniem kreślonej przy podwyższonym obrocie. Wskazuje to na aktywność strony popytowej w rejonie średnioterminowej linii trendu wzrostowego, która pozostaje obecnie kluczowym elementem układu technicznego S2B – wskazuje Piotr Kaźmierkiewicz, analityk BM Pekao.
Jak podkreśla, linia trendu wzrostowego może zdefiniować to, co będzie się działo z notowaniami spółki w najbliższym czasie. – Jej trwałe przełamanie oznaczałoby istotne pogorszenie perspektyw, jednak analiza struktury ostatnich świec sugeruje, że taki scenariusz pozostaje na ten moment wariantem alternatywnym. Wczorajsze wzmocnienie doprowadziło bowiem do wybicia ponad linię korekty spadkowej, a utrzymanie bieżących poziomów do końca tygodnia pozwoliłoby na ukształtowanie na wykresie tygodniowym formacji byczego harami (warunek kontynuacji trendu głównego) – podkreśla Kaźmierkiewicz. Jego zdaniem, kolejnym argumentem przemawiającym za bykami jest fakt, że kurs utrzymuje się powyżej rosnącej średniej EMA(21), która odpowiada obecnie za krótkoterminowe wsparcie. – Na uwagę zasługuje również wygasająca presja podażowa widoczna na wskaźniku MACD – wskazuje analityk.