Po kontrowersjach, jakie zdominowały rozmowy w Jastrzębskiej Spółce Węglowej na początku ostatniego tygodnia stycznia, negocjacje, które przeprowadzono w piątek znów dały nadzieję, że zarząd oraz związki zawodowe osiągną porozumienie. Negocjacje 30 stycznia odbyły się w formacie, w jakim miały miejsce poprzednio. Skład zespołów, które będą kontynuowały rozmowy na początku lutego (być może już w poniedziałek 2 lutego) nie jest jeszcze znany.
Strony chciały ponownie wrócić do punktu zbliżenia stanowisk, do którego doszło 26 stycznia. Osiągnięcie tego etapu jest obecnie kluczowe, aby te rozmowy zakończyć. Strony umówiły się jednak na brak jakichkolwiek komentarzy na zewnątrz, dla dobra negocjacji.
O co jest ten spór?
Projekt porozumienia, z którym negocjacje rozpoczynał zarząd przewidywał całkowite zawieszenie w latach 2025–27 14. pensji, wypłatę nagrody barbórkowej za 2026 r. ograniczonej do maksymalnie 30 proc. i jej brak w latach 2027–28, a także zawieszenie w całości w latach 2026–28 deputatu węglowego, premii i dodatków BHP, biletów z Karty Górnika czy korzystniejszych zasad świadczeń za chorobowe i urlopy.
Z tego, co udało się nam dowiedzieć związki zawodowe 26 stycznia zgodziły się na te rozwiązania, ale pod pewnymi warunkami. Problemem wówczas miało być to, jak długo te ograniczenia miałyby trwać – rok czy dłużej, a jeśli dłużej, to na jakich warunkach będą one wydłużane. Związki nie chcą, aby wydłużenie ograniczeń uposażeń „było z automatu”. Związki zawodowe chciały, aby to niezależny biegły sprawdzał co roku, jaka jest sytuacja finansowa spółki i to m.in. od wyników firmy wypłata wstrzymanych świadczeń miałaby być warunkowana.