Kilka dni temu spółka przekazała, że udało się jej zdobyć historyczny raport z 1940 r., który wykazuje znaczące zasoby miedzi. – Bilans zasobów z 1940 r. odnaleziony w archiwalnych danych uwzględnia złoże znajdujące się w części obszaru objętego koncesją Projektu Tannenberg, zawierające 728 000 ton (1 605 mln funtów) miedzi. Średnia zawartość miedzi w rudzie wynosi 2,6 proc. – czytamy w komunikacie spółki.
Potencjalne zasoby
Bilans został opracowany na podstawie kampanii wierceń, przeprowadzonej w latach 1935-1938 w czterech strefach: Ronshausen, Hönebach, Wolfsberg i Schnepfenbusch. Skupiono się wówczas jedynie na miedzi i nie uwzględniono metali towarzyszących.
Kolejny raport z 1984 r. potwierdza historyczny bilans zasobów: niezależna firma St Joe Exploration GmbH przeprowadziła ograniczony program wierceń w latach 1980-1984. Wiercenia były skupione tylko na obszarze 28 proc. strefy Ronshausen, ale uwzględniono również towarzyszące srebro.
Czytaj więcej
Odsetki należne GreenX Metals jakie narosły od wydania wyroku, według którego Polska ma zapłacić spółce 1,3 mld zł odszkodowania, wynoszą obecnie o...
– Wiercenia wykazały mineralizację o miąższości do 3,45 m, rozciągającą się przez warstwę Kupferschiefer i skały otaczające – w wapiennym stropie powyżej i w piaskowcowym spągu poniżej warstwy Kupferschiefer – podkreśla spółka. Archiwalne dane z 1984 r. wskazują na powtarzalne wartości – 2,1 proc. miedzi i 25 g/t srebra, czyli 169 000 ton miedzi oraz 6,5 mln uncji srebra.
Zdaniem spółki nowoczesna interpretacja kreuje korzystny potencjał eksploracyjny: firma St Joe Exploration potwierdziła większą miąższość mineralizacji miedzi i srebra w rejonie Ronshausen, a dalsze jej występowanie może zachodzić do 30 m powyżej i 60 m poniżej warstwy Kupferschiefer – w wapiennym stropie powyżej i w piaskowcowym spągu poniżej. "Ta hipoteza jest zgodna z nowoczesnym rozumieniem modelu złoża Kupferschiefer, co potwierdza przykład polskich kopalń KGHM, zlokalizowanych w tej samej strukturze geologicznej co Projekt Tannenberg" – argumentuje spółka.
Dokumentacja złoża
Program eksploracyjny GreenX dotyczy obecnie procesu dokumentowania i badania 4 km archiwalnego rdzenia z 47 otworów. Celem programu jest podniesienie jakości danych historycznych do współczesnych standardów. Trwa digitalizacja i integracja danych archiwalnych z odwiertów. Planowana jest kampania wierceń bliźniaczych, która pozwoli zweryfikować historyczny bilans oraz oszacować zasoby mineralne.
Trzeba jednak pamiętać, że spółki pokroju GreenX zajmują się poszukiwaniem, eksploracją i zdobywaniem praw do złóż. – Dlatego też praktycznie każda informacja nastawiająca pozytywnie do potencjału danego odkrycia, działa mobilizująco wobec akcjonariuszy i całego rynku. Natomiast spółka samym wydobyciem złóż zajmować się nie będzie. Chodzi przede wszystkim o udokumentowanie złóż i dalszą sprzedaż ich z zyskiem już firmom, które mają kapitał i możliwości eksploatacji. Spółka więc zbiera swoje portfolio inwestycyjne, aby później na zarobić. Takich spółek na świecie praktycznie dla każdego surowca jest wiele – wyjaśnia Jakub Szkopek, analityk Erste Securities.