[b]Eetek jeszcze w tym roku ma wejść na GPW. Czym zajmuje się pana firma? [/b]
Zajmujemy się produkcją energii elektrycznej oraz dostarczamy rozwiązania pozwalające ograniczyć koszty jej produkcji oraz emisję zanieczyszczeń. Działamy w regionie Europy Środkowo-Wschodniej. Nasza obecna działalność koncentruje się w Polsce i na Węgrzech, ale mamy również przygotowane do realizacji projekty w Rumunii, Bułgarii czy Chorwacji. Inwestycje dostosowujemy do charakterystyki poszczególnych krajów oraz do instrumentów wsparcia, na które może w nich liczyć energetyka odnawialna. Ze względu na to portfel działalności Eeteku jest mocno zdywersyfikowany.
[b]Jakie aktywa macie w Polsce?[/b]
W Polsce generujemy około 45 proc. przychodów. Jesteśmy m.in. akcjonariuszami Elektrociepłowni Mielec i Elektrociepłowni Gorlice. Świadczymy też klientom usługi energetyczne.
[b]Na czym one polegają?[/b]
Oferujemy firmom przemysłowym i gminom rozwiązania, które pozwalają oszczędzać energię lub wytwarzać ją w bardziej efektywny sposób w wyremontowanych jednostkach wytwórczych. Inwestujemy i wdrażamy swoje systemy, a później dzielimy się z naszymi klientami zyskiem, który jest dzięki tym oszczędnościom generowany. Ta działalność stanowi sporą część naszych przychodów.
[b]Jednym z punktów strategii Eeteku jest rozwój w Polsce farm wiatrowych. Nie obawia się Pan silnej konkurencji ze strony dużych europejskich koncernów?[/b]
Zakładamy, że nasza działalność w Polsce będzie opierała się przede wszystkim na wytwarzaniu w kogeneracji energii z gazu, węgla czy biomasy. Farmy wiatrowe zainstalowane w Polsce mają obecnie moc ponad 700 megawatów, a przedsiębiorcy starają się o pozwolenia przyłączenia do sieci kolejnych kilku tysięcy megawatów. Moc projektów, które rozważamy, waha się tymczasem w przedziale 10–60 MW, co nie będzie stanowiło dużego udziału w rynku. Chcemy jednak być obecni w tym segmencie, ponieważ ma on duży potencjał wzrostu.
[b]Ile osób zatrudnia Eetek?[/b]
Około 360 osób, w pięciu krajach. Będziemy obecni w sześciu państwach, jeżeli powiodą się projekty, które przygotowujemy na Słowacji.
[b]W Bułgarii Eetek zamierza rozwijać energetykę słoneczną. Czy ten biznes jest w ogóle opłacalny?[/b]
Powszechnie wiadomo, że energetyka solarna wymaga dużych inwestycji w początkowej fazie. Chciałabym jednak zaznaczyć, że w ciągu ostatnich lat, dzięki postępowi technicznemu, niezbędne nakłady spadły o połowę. Do tego wytwórcy energii słonecznej w krajach takich jak Bułgaria mogą obecnie liczyć na wsparcie rządów, co czyni biznes dochodowym. Naszym zdaniem ten fragment rynku, chociaż jest obciążony pewnym ryzykiem, daje szansę na zyski.
[b]Dotychczas dowiedzieliśmy się tylko, że inwestycje przygotowywane przez Eetek są warte 170 mln euro. Czy może pan powiedzieć więcej na temat kwot, które spółka chce pozyskać z giełdy?[/b]
Obecnie w węgierskiej Komisji Papierów Wartościowych trwa zatwierdzanie prospektu, więc nie wolno mi ujawniać szczegółów planowanej emisji akcji. Mogę tylko powiedzieć, że przygotowywane inwestycje wymagają zaangażowania przez Eetek kapitałów własnych w wysokości około 70 mln euro. Nasza pozycja finansowa obecnie jest bardzo silna, jednak chcielibyśmy część z tej kwoty pozyskać w drodze emisji akcji. Chciałbym też zaznaczyć, że projekty, na realizację których chcemy pozyskać środki, są w pełni przygotowane – co na przykład oznacza, że otrzymaliśmy pozwolenia na budowę.
[b]Dziękuję za rozmowę.[/b]