Obecnie kapitał spółki poszukiwawczej, którą kontroluje Ryszard Krauze, dzieli się bowiem na blisko 60,3 mln akcji (biznesmen i firmy z nim powiązane, czyli Prokom Investments i Osiedle Wilanowskie, mają łącznie prawie 7,8 mln, tj. nieco ponad 12,9 proc. wszystkich walorów).
Cena nominalna akcji Petrolinvestu wynosi 10 zł, a cena emisyjna nie może być mniejsza od nominalnej. Spółka mogłaby zatem pozyskać z emisji 200–300 mln zł.
Pieniądze byłyby przeznaczone w pierwszej kolejności na prace na kazachskiej strukturze Shyrak (to obecnie priorytet zarządu). Chodzi o przejście na odwiercie Shyrak1 od fazy poszukiwawczej do eksploatacyjnej potencjalnego złoża. Inne cele to m.in. przygotowanie usług związanych z poszukiwaniem gazu łupkowego w Polsce oraz pozyskanie i komercjalizacja technologii przetwarzania odpadów z tworzyw sztucznych na komponenty paliwowe.
Jak poinformowała spółka, warunkowe podniesienie kapitału jest bezpośrednio związane z dalszą realizacją nowej strategii, zakładającej uzyskanie w możliwie najkrótszym czasie dodatnich przepływów finansowych oraz dodatniego wyniku z prowadzonej działalności operacyjnej.
Na razie nie wiadomo, jakie miałyby być szczegółowe para- metry emisji.
Z komunikatu Petrolinvestu wynika jednak, że zarząd spółki chce, by część akcji z nowej emisji była skierowana do inwestorów indywidualnych. Miałoby to nastąpić po zakończeniu odwiertu Shyrak1 i przeszacowaniu wartości tamtejszych zasobów z kategorii perspektywicznych na potwierdzone.
Wczorajszy komunikat wywołał początkowo wzrost kursu spółki o 5,6 proc., do 7,92 zł. Później jednak cena akcji stopniowo spadała i na zamknięciu sesji za papiery Petrolinvestu płacono tylko 7,45 zł (spadek o 0,7 proc.).