Reklama

Rozliczenia rządów PiS w PZU. Spółka chce naprawy szkód przez byłą szefową

Nadzwyczajne Walne Zgromadzenie PZU podjęło we wtorek uchwałę w sprawie zażądania od byłej prezes Beaty Kozłowskiej-Chyły naprawy szkód wyrządzonych w czasie jej rządów w spółce.

Publikacja: 23.12.2025 16:29

Rozliczenia rządów PiS w PZU. Spółka chce naprawy szkód przez byłą szefową

Foto: Damian Lemański/Bloomberg

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Jaką uchwałę podjęło Nadzwyczajne Walne Zgromadzenie PZU w związku z rządami byłej prezes Beaty Kozłowskiej-Chyły?
  • Jakie są przyczyny wniosku o naprawę szkód w PZU związanych z rządami PiS?
  • Jakie nieprawidłowości związane z działalnością doradców zarządu z czasów PiS ujawniły audyty w PZU?
  • Jak na projekt uchwały NWZ zareagowała Beata Kozłowska-Chyła?

Na wniosek ministra aktywów państwowych, który sprawuje nadzór właścicielski nad największym polskim ubezpieczycielem, do programu obrad dopisano dodatkowy punkt. Chodzi o „podjęcie uchwały w sprawie roszczeń o naprawienie szkód wyrządzonych przy sprawowaniu zarządu”. W projekcie uchwały Nadzwyczajnego Walnego Zgromadzenia PZU wyjaśniono, że spółka ma zamiar dochodzić naprawienia szkód wyrządzonych przy sprawowaniu zarządu przez byłą prezes PZU Beatę Kozłowską-Chyłę.

W uzasadnieniu napisano, że ogólny charakter uchwały pozwoli zarządowi PZU na dochodzenie roszczeń dotyczących wszelkich szkód, jakie powstały przy sprawowaniu zarządu z udziałem wskazanej byłej szefowej spółki. – Wyniki przeprowadzonych postępowań wewnętrznych i podjęte w związku z tym działania PZU, o których informacja stanowi własność publiczną, polegające na złożeniu zawiadomień o możliwości popełnienia przestępstwa, uzasadniają wystąpienie na drogę powództwa o naprawienie szkody w stosunku do Beaty Kozłowskiej-Chyły – w związku z naruszeniem interesu spółki przy zatrudnianiu i nadzorze nad doradcami prezesa zarządu PZU – czytamy w uzasadnieniu projektu uchwały.

Rozliczenia w PZU. O jakie nadużycia i pieniądze chodzi?

Wniosek o uzupełnienie obrad NWZ PZU o naprawienie szkód wyrządzonych spółce przez jej szefową w czasach rządów PiS nie był wielkim zaskoczeniem. W listopadowym wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” Wojciech Balczun, minister aktywów państwowych zapowiadał przyspieszenie rozliczeń niegospodarności i złych decyzji władz spółek z udziałem skarbu państwa z czasów rządów PiS. Dotyczy to także PZU.

– Jestem przekonany, że w tej chwili jest taki moment, w którym bardzo wiele rzeczy przyspieszy. Jest duża determinacja, aby doprowadzić rozliczenia do finału – mówił nam Wojciech Balczun.

Reklama
Reklama

Wolne tempo rozliczeń było jedną z przyczyn odwołania Andrzeja Klesyka z funkcji prezesa PZU. Jego miejsce zajął Bogdan Benczak.

Ich poprzednik Artur Olech, który rozpoczął rozliczanie władz PZU z czasów rządów PiS i za którego powstał raport o nadużyciach tych władz, rok temu w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” mówił: – W wielu obszarach firmy mieliśmy do czynienia z patologiami, a jednymi z najmocniej bulwersujących były umowy z tzw. doradcami zarządów spółek Grupy PZU.

Dopytywany, ile było takich umów stwierdził, że na poziomie menedżerskim kilkanaście, a na innych stanowiskach kilkadziesiąt. Łącznie w całej Grupie PZU było około 100 osób, które otrzymywały pensje, a nie pracowały. Nie wiadomo, ile takie „duchy” kosztowały spółkę. – To, co ujawniliśmy w raporcie, zostało oszacowane łącznie na kwotę przeszło 700 mln zł – mówił Artur Olech. Kwota ta obejmuje jednak różne nieprawidłowości z czasów rządów w PZU ludzi powiązanych z PiS, choćby wydatki związane z udziałem ubezpieczyciela w ratowaniu firmy Ruch. Jaką jej część stanowiły wynagrodzenia dla doradców, prezes nie podał.

Pod koniec 2024 r. PZU przekazało, że audyty przeprowadzone w całej Grupie PZU ustaliły, że zarząd miał w latach 2016-24 40 doradców. Blisko połowa z nich znalazła przy tym zatrudnienie w należącym do Grupy PZU Banku Pekao. Koszt wynagrodzeń całej tej grupy doradców wyliczono na 45 mln zł, przy czym audytorzy stwierdzili, że brak było wymiernych efektów ich prac w postaci np. opinii czy ekspertyz. Wśród doradców znaleźli się ludzie związani z ugrupowaniami rządzącymi w tamtym czasie i członkowie ich rodzin. Rekordziści mieli zarobić nawet 6 mln zł.

– Jedną z moich pierwszych decyzji było pożegnanie się ze wszystkimi „doradcami zarządu”. I tak długo, jak będę pełnił tę funkcję, takich osób przy mnie nie będzie. Można korzystać z usług doradczych, ale robi się to zgodnie z określonymi procedurami, w określonym czasie. Muszą z tego powstać oczekiwane produkty, dowody pracy. Permanentny element doradczy dla zarządu jest znany raczej dworom królewskim, a nie firmom mającym w DNA przejrzystość reguł corporate governance – stwierdził Artur Olech.

Uchwała przeszła wbrew żądaniom byłej prezes ubezpieczyciela

W czasie wtorkowego NWZ większość akcjonariuszy biorących udział w głosowaniu nad uchwałą w sprawie roszczeń o naprawienie szkód wyrządzonych przy sprawowaniu zarządu opowiedziała się za jej przyjęciem. Nie pomogła prośba Beaty Kozłowskiej-Chyły przekazana uczestnikom NWZ przez jej pełnomocnika o niepodejmowanie uchwały. Była prezes PZU przekonywała, że współpracowała w czasie swoich rządów w spółce jedynie z trzema doradcami, że mieli oni przygotowanie merytoryczne i nie byli zatrudnieni fikcyjnie, lecz pracowali na rzecz spółki.

Reklama
Reklama

W uzasadnieniu do uchwały jej autorzy przypomnieli, że Beata Kozłowska-Chyła nie dostała absolutorium za kierowanie pracami zarządu PZU w latach 2023-24. We wtorek przedstawiciele spółki zaznaczali natomiast, że przyjęta przez NWZ uchwała nie przesądza o winie byłej prezes. Daje natomiast możliwość rozstrzygnięcia tej sprawy przez uprawnione organy.

Beata Kozłowska-Chyła kierowała ubezpieczeniowym gigantem od 12 marca 2020 r. do 23 lutego 2024 r. Była szefowa PZU jest doktorem prawa i wykładowcą na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego w Katedrze Prawa Handlowego. W czasach rządów Zjednoczonej Prawicy uznawana była za człowieka premiera Mateusza Morawieckiego.

Ubezpieczenia
Komunikacyjne OC na granicy opłacalności
Ubezpieczenia
Dynamiczny rok PZU. Akcjonariusze mają powody do zadowolenia
Ubezpieczenia
Bogdan Benczak prezesem PZU. Jest zgoda KNF
Ubezpieczenia
Autocasco po latach: czy AC ma sens dla 10-letniego auta o wartości 20 tys. zł? Liczymy, ile oszczędzisz
Ubezpieczenia
Coraz częściej nie naprawiamy uszkodzonych aut
Materiał Promocyjny
OC z AC mini alternatywą dla standardowego Auto Casco
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama