Wyceniany na prawie 30 mld zł PKN Orlen jest zainteresowany kontynuacją globalnej ekspansji w dwóch segmentach rynkowych.
Zwiększyć produkcję
Na celowniku koncernu są aktywa wydobywcze w Ameryce Północnej.
– W szczególności w Kanadzie, gdzie już kupiliśmy dwie spółki zajmujące się produkcją ropy i gazu – precyzuje Jacek Krawiec, prezes Orlenu. – Dużo będzie oczywiście zależeć od wycen oferowanych aktywów. Monitorujemy sytuację i jeśli pojawi się atrakcyjna oferta, na pewno ją rozważymy – dodaje.
Menedżer podkreśla, że tego typu inwestycje nie tylko oznaczają zwiększenie potencjału produkcyjnego, ale również możliwość zdobycia know-how, które może zostać wykorzystane podczas prac poszukiwawczych w Polsce.
Orlen w najbliższych latach planuje zwiększyć potencjał produkcyjny.
– Dziś wydobywamy dziennie około 6 tys. boe (baryłki ekwiwalentu ropy – red.) ropy i gazu. Chcielibyśmy, aby nasza produkcja do końca 2017 r. wzrosła do 16 tys. boe. W ramach obecnie obowiązującej strategii na inwestycje w segmencie poszukiwawczo-wydobywczym planujemy wydać około 3,2 mld zł – podkreśla Krawiec.
Uzupełnienie sieci
Także jeśli chodzi o detaliczny rynek paliw Orlen ma plany ekspansji. – Przede wszystkim stawiamy na rozwój już posiadanej sieci stacji paliw. Możliwości przejęcia atrakcyjnych sieci w krajach, w których działamy, zwłaszcza w Niemczech, są bardzo ograniczone. Jednak segment detaliczny notuje coraz lepsze wyniki, więc jeśli pojawią się odpowiednie cele do akwizycji, możemy być poważnie zainteresowani – mówi Krawiec.
Zdaniem prezesa Krawca, myśląc o dodatkowych rynkach, można byłoby rozważyć nabycie stacji paliw w Austrii lub Szwajcarii – jako krajach sąsiednich dla rynków, na których Orlen jest już obecny - czyli Niemiec (6 proc. rynku) i Czech (ponad 15 proc.). Menedżer zastrzega, że żadne rozmowy w tej sprawie nie są prowadzone.
Wciąż tanie tankowanie
Koncern na razie nie planuje gwałtownych ruchów wobec rafinerii na Litwie.
– Możejki są obecnie na plusie, bo marże rafineryjne są wysokie. Nie ulega jednak wątpliwości, że nie jest to perspektywa długotrwała. Położenie geograficzne, logistyka czy dostęp do rynków pozostają złe. Będziemy musieli wrócić do dyskusji na temat scenariuszy, które ograniczą ryzyko ponoszenia dalszych strat związanych z rafinerią w Możejkach – przyznaje Krawiec.
A jaki scenariusz dla notowań ropy przewiduje Orlen?
– Liczymy, że do końca roku cena ropy nadal powinna być dla nas atrakcyjna i będzie się mieściła w przedziale 50–70 USD za baryłkę. Powinna nam sprzyjać również sytuacja na rynku walutowym. W efekcie również ceny benzyn i oleju napędowego nie powinny ulegać istotnym zmianom i tym samym kierowcy nadal powinni mieć dostęp do stosunkowo tanich paliw – ocenia prezes Krawiec. kkow, ar