Koncern wykorzysta je do wydobycia błękitnego paliwa ze złóż, które znajdują się w końcowej fazie eksploatacji. W takich złożach jest na tyle niskie ciśnienie, że nie mogą one oddawać surowca do rurociągów przesyłowych o wyższym ciśnieniu. Dzięki sprężarkom będzie możliwe pozyskanie znacznych ilości gazu, który bez użycia tego typu urządzeń musiałby pozostać pod ziemią.
Dodatkowym plusem sprężarek mobilnych jest to, że PGNiG będzie mógł je wykorzystywać wielokrotnie w różnych miejscach. Ważą one około 20 ton i mogą być stosunkowo szybko montowane, demontowane i transportowane drogami lądowymi. Urządzenia stacjonarne ważą 40–50 ton, a transport jest mocno utrudniony, czasochłonny i kosztowny.
Sprężarki kupi sanocki oddział PGNiG za ponad 20 mln zł. Zajmuje się on m.in. poszukiwaniami i eksploatacją złóż błękitnego paliwa w południowej i wschodniej Polsce. Obecnie prowadzi prace na blisko 100 złożach gazu, na których czynnych jest około 700 odwiertów wydobywczych. Spółka nie podaje, w jakich konkretnie miejscach zainstaluje nowe urządzania. Nie wiadomo też, czy i kiedy będzie kupować kolejne sprężarki.
W ubiegłym roku ABB zrealizowało dostawy do PGNiG dwóch zestawów agregatów sprężarkowych z systemem sterowania i układami pomocniczymi o wartości ponad 14 mln zł, które wykorzystano w rozbudowywanym magazynie gazu w Brzeźnicy (woj. małopolskie). Wcześniej dostarczono też do różnych oddziałów giełdowej grupy kilkanaście sztuk stacjonarnych sprężarek.
Być może nowe urządzania w pewnym stopniu wyhamują spadek wydobycia gazu w Polsce. W ubiegłym roku PGNiG pozyskało zaledwie 3,9 mld m sześc. surowca. To najmniej od 2001 r. W latach 2017–2018 będzie jeszcze gorzej. Prognoza koncernu mówi, że produkcja wyniesie wówczas 3,8 mld m sześc. rocznie. Z tego względu PGNiG stawia na wzrost wydobycia za granicą. W najbliższych latach mocno może ono wzrosnąć, zwłaszcza w Norwegii i Pakistanie. W ubiegłym roku PGNiG poza Polską wydobyło 0,6 mld m sześc. błękitnego paliwa. W tym roku ma to być 0,7 mld m sześc., a w przyszłym 0,8 mld m sześc. PGNiG w Norwegii ma realizować znacznie większe wydobycie po uruchomieniu gazociągu z tego kraju przez Danię do Polski, co ma nastąpić do końca 2022 r.