Reklama

Węglokoks zasili polskie elektrownie

Państwowa spółka zapytała firmy energetyczne, ile sprowadzić ma dla nich w 2018 r. zagranicznego węgla.
Prezes Węglokoksu Sławomir Obidziński stawia na dywersyfikację działalności spółki.

Prezes Węglokoksu Sławomir Obidziński stawia na dywersyfikację działalności spółki.

Foto: Archiwum

Spadająca od lat sprzedaż polskiego węgla na zagranicznych rynkach powoduje, że główny eksporter tego surowca – państwowy Węglokoks – musi szukać nowych pomysłów na działalność. Dlatego chce rozwijać rozpoczęty w minionym roku import czarnego paliwa m.in. dla polskich elektrowni.

– Tak obecnie postrzegamy nową rolę Węglokoksu, by w sytuacjach niedoboru krajowego surowca zabezpieczać potrzeby energetyki zawodowej i ciepłownictwa poprzez interwencyjne zakupy węgla z importu. I nie musi to być węgiel z Rosji, choć też nie powinniśmy się na niego całkowicie zamykać – podkreśla Sławomir Obidziński, prezes Węglokoksu.

Ostatnia szansa na dostęp do NYT!

Skorzystaj z ostatnich kodów dostępu do The New York Times w ramach dowolnej rocznej subskrypcji.

Kliknij i poznaj warunki

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama