Pani Agnieszka pod koniec czerwca kupowała bilety lotnicze w jednej z tanich linii.

– Transakcja przebiegała bez problemu. Zapłaciłam kartą kredytową. Podałam SMS autoryzacyjny i wyglądało, że wszystko jest w porządku – relacjonuje czytelniczka.

Po kilku dniach zorientowała się, że nie dostała od przewoźnika e-maila z informacją o locie i numerze rezerwacji. – Próbowałam to wyjaśnić, ale wszystkie numery telefonów na stronie były wyłączone – wspomina pani Agnieszka.

Wówczas postanowiła sprawdzić, jak wygląda transakcja od strony banku. Ale był problem z wejściem do aplikacji, na szczęście udało się jej dodzwonić na infolinię banku.

– Tam usłyszałam, że ostatecznie nie doszło do transakcji – mówi pani Agnieszka.

I zastanawia się głośno, czy bank powinien ją dodatkowo o tym fakcie informować w momencie anulowania takiego przelewu, czy też nie. Jak to wygląda w praktyce? Okazuje się, że niektóre banki informują o tym swoich klientów, a niektóre nie.

– W aplikacji informujemy również klienta pushem o tym, że transakcja została anulowana – mówi Ewa Krawczyk z biura prasowego Santander Bank Polska.

Jak podało nam biuro prasowe Pekao, w ramach usługi powiadomień bank informuje o transakcjach zrealizowanych i transakcjach odrzuconych.

– Klient może na bieżąco sprawdzić wszystkie transakcje w bankowości mobilnej i internetowej – podkreśla bank.

więcej na pieniadze.rp.pl