Reklama

Rosja zostaje w garażu

W ten weekend w Bahrajnie startuje nowy sezon Formuły 1. Kalendarz ma dziurę po Grand Prix Rosji w Soczi, a wśród kierowców pierwszy raz od 2013 r. nie będzie Rosjanina.
Zerwanie więzi z Rosjanami to dla Formuły 1 tylko kosmetyka wizerunku, który plamią inne grzechy.

Zerwanie więzi z Rosjanami to dla Formuły 1 tylko kosmetyka wizerunku, który plamią inne grzechy.

Foto: Shutterstock

Podróżowali między zespołami, różniła ich skala talentu oraz zasoby finansowe, ale byli obecni, często wsparci kapitałem rodaków oligarchów, przez osiem kolejnych sezonów. Inwazja na Ukrainę sprawiła, że Formuła 1 zerwała wszelkie więzi z Rosją, choć jej szefowie już dawno udowodnili, że dusza królowej motorsportu jest na sprzedaż. Wystarczy tylko odpowiednio zapłacić.

Romans Rosjan z najważniejszą serią wyścigową zaczął się od Witalija Pietrowa. Nazywali go „Rakietą z Wyborga", bo faktycznie miał talent do ścigania. Potrzebował dwunastu lat, żeby pokonać drogę od wyścigów ładami do fotela w Renault, gdzie został partnerem zespołowym Roberta Kubicy.

Pozostało jeszcze 90% artykułu

6 zł tygodniowo przez rok!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji Parkiet.com.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama