Reklama

Portugalia, Grecja, Irlandia – wszędzie kryzys, ale z innych przyczyn

Grecka gospodarka rozpadła się, bo była najgorzej zarządzana wśród krajów OECD. Irlandczycy nie potrafili kontrolować systemu bankowego. Portugalczycy wpadli w kłopoty, bo ich PKB stanął w miejscu na długo przed globalnym załamaniem.
Jose Luis Rodriquez Zapatero, były premier Hiszpanii

Jose Luis Rodriquez Zapatero, były premier Hiszpanii

Foto: Archiwum

Każdy z tych krajów potrzebuje   innych środków, aby poradzić sobie z kryzysem. Najbliżej wyjścia z zapaści są Irlandczycy, którzy zawsze mieli konkurencyjną gospodarkę, ale zafundowali sobie potężną bańkę na rynku nieruchomości, pęczniejącą dzięki bankowym kredytom (podobnie jak Hiszpanie). Ostatecznie zostali zmuszeni do współudziału (jako jedyni z korzystających z?pomocy zewnętrznej krajów) do stworzenia funduszu ratunkowego dla banków wartego 176 proc. PKB kraju. Ale nawet w najgłębszym kryzysie Irlandczycy nie mieli kłopotów z pozyskaniem inwestycji zagranicznych i nawet pod ogromnym naciskiem strefy euro nie zgodzili się zmienić swojego systemu podatkowego. Ta konkurencyjność znacznie przyspieszyła wychodzenie z zapaści.

Teraz kwartalna e‑prenumerata z rabatem 34%!

Obserwuj świat finansów i bądź gotowy na codzienne decyzje biznesowe.

Subskrybuj i zyskaj dostęp do aktualnych i sprawdzonych informacji, wnikliwych analiz, komentarzy ekspertów, prognoz i zestawień publikowanych wyłącznie w "Parkiecie".

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama