Wyniki finansowe wypracowywane przez przetwórców tworzyw sztucznych (polimerów) w dużym stopniu zależą od cen surowców niezbędnych do prowadzenia bieżącej produkcji. Nie może być jednak inaczej, skoro wydatki na ten cel stanowią większość ogółem ponoszonych przez firmy kosztów.
Rok temu ceny polimerów niespodziewanie zaczęły mocno rosnąć, przyczyniając się do pogorszenia kondycji wielu firm. Tadeusz Nowicki, prezes Ergisu, największej grupy w Europie Środkowo-Wschodniej przetwarzającej tworzywa, zauważa, że wywołane to było przede wszystkim nienotowanym wcześniej zwiększeniem liczby przypadków zatrzymywania produkcji polimerów, wynikających z siły wyższej. – Niektórzy uzasadniali to niedoinwestowaniem europejskich instalacji do produkcji polimerów, inni wprost zastanawiali się, czy nie mamy do czynienia z manipulacją. Nie sposób odpowiedzieć, czy był to jednorazowy kryzys, czy tego typu sytuacja może się powtórzyć – mówi Nowicki. Wyraża jednocześnie przekonanie, że zeszłoroczne tendencje nie wrócą.