Ogień w kominku, zwiedzanie pokoi pełnych antyków oraz degustacja win z najlepszych roczników połączona z wytworną kolacją – zarządzający istniejącą od 1723 roku posiadłością Quinta da Alorna w portugalskim regionie Tejo wiedzą, jak zrobić wrażenie na gościach. Mają sporą wprawę. Przez zabytkowy pałac i sąsiadującą z nim winiarnię przewijają się tłumy. W weekendy przyjeżdżają tutaj znajomi i przyjaciele piątego pokolenia właściciel, czyli rodziny Lopo de Carvalho. W tygodniu nie brakuje potencjalnych klientów, partnerów biznesowych czy znających się na winach sommelierów. Spotyka się z nimi Pedro Lufinha, dyrektor generalny Quinta da Alorna odpowiedzialny za biznes winiarski tej firmy. Tematów do rozmowy, i to nie tylko winiarskich, mu nie brakuje. Trudno jest bowiem zliczyć kraje, które odwiedził do tej pory. Jednym z nich jest Polska, dziś jeden z najważniejszych rynków eksportowych Quinta da Alorna.