PKB USA spadł w pierwszym kwartale o 0,3 proc. To dane annualizowane, czyli liczone kwartał do kwartału w tempie rocznym. Średnio spodziewano się wzrostu gospodarczego wynoszącego 0,3 proc., po zwyżce o 2,8 proc. w czwartym kwartale.
„Spadek realnego PKB w pierwszym kwartale wynikał przede wszystkim ze wzrostu importu, który jest odejmowany w obliczeniach PKB, oraz ze spadku wydatków rządowych. Ruchy te zostały częściowo zrekompensowane przez wzrost inwestycji, wydatków konsumpcyjnych i eksportu" - mówi komunikat amerykańskiego Biura Analiz Ekonomicznych.
Czytaj więcej
Globalizacja to dla mnie działanie korytarzy handlowych w świecie transakcji oraz w postaci fizycznych szlaków handlowych. Te przepływy nie znikną,...
Jak mocno wojna handlowa wpłynęła na amerykański PKB?
Według wstępnych wyliczeń tej instytucji, import wzrósł w pierwszym kwartale aż o 41,3 proc. i obciął około 5 pkt proc. ze wzrostu PKB. W tym czasie amerykański eksport powiększył się tylko o 1,8 proc. Ilość towarów sprowadzanych do USA znacznie wzrosła, gdyż importerzy budowali ich zapasy przed podwyżkami ceł dokonanymi przez administrację Trumpa. Za spadek PKB można więc winić głównie wojnę handlową. Pozytywnie zaskoczyły za to inwestycje, które wniosły prawie 4 proc. pkt proc. do wzrostu gospodarczego. Annualizowana konsumpcja prywatna zwiększyła się natomiast o 1,8 proc., po tym jak w czwartym kwartale wyniosła 4 proc.
Czytaj więcej
Departament Wydajności Rządowej miał przynieść podatnikom biliony dolarów oszczędności. Jak na razie chwali się zaoszczędzeniem 160 mld USD, ale re...
- Dzisiejsze dane są jednocześnie odkrywcze i niejasne. Ilustrują znaczne zamieszanie, w które pogrążyła się gospodarka USA, zmuszając importerów do gromadzenia zapasów w celu uniknięcia nadchodzących ceł. Jednak dane te oferują niewiele wskazówek, jak może rozwijać się wzrost w przyszłości. Długo przewidywane spowolnienie w gospodarce USA rzeczywiście się zmaterializowało. Od czwartego kwartału wzrost gwałtownie spadł – spadek ten jednak nie odzwierciedla fundamentalnych podstaw, ponieważ wiele firm jedynie przyspieszyło import przed oczekiwanymi środkami celnymi. W rezultacie deficyt w handlu towarami wzrósł do rekordowego poziomu 162 miliardów dolarów – anomalia, która raczej nie powtórzy się w tym kwartale – ocenia Jochen Stanzl, analityk CMC Markets.
- Pomimo twierdzeń, że niepewność związana z polityką handlową zmusi firmy do zamrożenia wydatków inwestycyjnych, inwestycje biznesowe wzrosły w imponującym tempie 9,8 proc. (choć 22,5 proc. odbicie w inwestycjach w sprzęt wynikało częściowo z odwrócenia wcześniejszych zakłóceń spowodowanych strajkiem Boeinga w poprzednim kwartale). Ogólnie rzecz biorąc, dane nie są tak złe, jak się obawiano, choć spadek importu w drugim kwartale będzie teraz częściowo zrekompensowany przez spowolnienie w gromadzeniu zapasów. Prognozujemy dwuprocentowe annualizowane odbicie PKB w drugim kwartale – wskazuje Paul Ashworth, ekonomista Capital Economics.