Tylko 29zł miesięcznie!
Zyskaj pełen dostęp do aktualnych i sprawdzonych informacji, wnikliwych analiz, komentarzy ekspertów, prognoz i zestawień publikowanych wyłącznie na PARKIET.COM w formie tekstów oraz treści audio i wideo.
Paul Ryan, przewodniczący Izby Reprezentantów, wprowadził Trumpa na minę przy okazji reformy ubezpieczeń zdrowotnych.
To, jak mocne będą w tym roku wzrosty na amerykańskich giełdach, zależy w ogromnym stopniu od tego, czy Kongres przyjmie korzystną dla spółek reformę podatkową proponowaną przez administrację Trumpa – taką opinię można usłyszeć od wielu analityków. Ekonomiści dodają, że to, czy Trumpowi uda się mocno pobudzić wzrost gospodarczy w USA, jest zależne również od jego wielkiego planu modernizacji infrastruktury, który może latem zostać przedstawiony Kongresowi. Politologowie przypominają rynkowym graczom, że w amerykańskim systemie prezydent nie jest wszechmocny i sukces bardzo wielu elementów jego polityki jest zależny od współpracy Kongresu. Niedawne zamieszanie związane z nieudaną próbą zastąpienia Obamacare (reformy ubezpieczeń zdrowotnych z czasów rządów Baracka Obamy) nową ustawą wskazuje jednak, że Partia Republikańska jest mocno podzielona wewnętrznie, a to ma potencjał do blokowania prezydenckich planów. Rynkowi weterani wskazują więc, że pole do rozczarowania dla inwestorów jest bardzo duże. – Amerykański rynek akcji może stracić 10 proc., jeśli nadzieje inwestorów na przyjazne spółkom reformy nie przełożą się na legislację – twierdzi John Studzinski, wiceszef firmy inwestycyjnej Blackstone Group.
Zyskaj pełen dostęp do aktualnych i sprawdzonych informacji, wnikliwych analiz, komentarzy ekspertów, prognoz i zestawień publikowanych wyłącznie na PARKIET.COM w formie tekstów oraz treści audio i wideo.