Reklama

Polska nie jest ulubieńcem inwestorów

Marcin Mróz, z ekonomistą Warty zajmującym się rynkami wschodzącymi rozmawia Grzegorz Siemionczyk.
Marcin Mróz, ekonomista Warty zajmujący się rynkami wschodzącymi

Marcin Mróz, ekonomista Warty zajmujący się rynkami wschodzącymi

Foto: Archiwum

Polska gospodarka rozwija się obecnie w tempie około 4 proc. rocznie. Na pierwszy rzut oka to doskonały wynik, ale w II kwartale PKB Czech wzrósł o 4,5 proc. rok do roku. A to przecież gospodarka bardziej rozwinięta od naszej. Może jednak nasze tempo wzrostu jest rozczarowujące?

Nie powiedziałbym, że nasze wyniki są rozczarowujące, ale rzeczywiście atrakcyjność polskiej gospodarki trzeba oceniać w globalnym kontekście. A ten kontekst jest taki, że od początku roku na rynki wschodzące napłynęło około 125 mld USD kapitału. To największy napływ od 2012 r. Tymczasem Polska nie dostała z tej kwoty zbyt dużo. W I półroczu zaangażowanie zagranicznych inwestorów w polskie obligacje skarbowe wzrosło o około 19 mld zł (5,2 mld USD – red.). To niewiele, biorąc pod uwagę to, że nasza gospodarka wygląda całkiem atrakcyjnie – mamy niezłe tempo wzrostu PKB, inflację pod kontrolą i niski deficyt budżetowy.

Pozostało jeszcze 91% artykułu

Teraz kwartalna e‑prenumerata z rabatem 34%!

Obserwuj świat finansów i bądź gotowy na codzienne decyzje biznesowe.

Subskrybuj i zyskaj dostęp do aktualnych i sprawdzonych informacji, wnikliwych analiz, komentarzy ekspertów, prognoz i zestawień publikowanych wyłącznie w "Parkiecie".

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama