Reklama

Frank kosztował już 3,51 zł

Trwająca drugi dzień paniczna wyprzedaż złotego sprawiła, że we wtorek rano za franka szwajcarskiego trzeba było płacić w Warszawie ponad 3,51 zł.

Aktualizacja: 26.02.2017 19:55 Publikacja: 12.07.2011 11:25

Frank kosztował już 3,51 zł

Foto: Bloomberg

Początek wtorkowych notowań na rynku walutowym upływał pod znakiem kontynuacji negatywnych trendów z poprzedniego dnia. Inwestorzy w pośpiechu pozbywali się złotego co skutkowało jego gwałtownym osłabieniem. Odwrót od ryzykownych aktywów nie dotyczył tylko złotego. Gracze na całym świecie sprzedawali też akcje co miało odzwierciedlenie w spadkach na parkietach giełdowych.

Powodem wyprzedaży były obawy o przyszłość Włoch. Coraz częściej mówi się, że ten kraj, po Grecji i Portugalii, może być kolejnym bankrutem. Co prawda część specjalistów twierdzi, że Włochy, które są trzecią gospodarką w eurolandzie są za duże, żeby splajtować ale te głosy nie są w stanie przebić się przez negatywne komentarze.

We wtorek rano kurs franka szwajcarskiego osiągnął na chwilę poziom 3,5165 zł. Był najwyższy w historii. Od poniedziałkowego zamknięcia zwyżkował ponad 3 proc. Jeszcze w piątek helwecka waluta kosztowała niewiele powyżej 3,23 zł. To oznacza, że w trzy dni podrożała o 8,7 proc. W poprzedni poniedziałek 4 lipca frank był wyceniany na 3,19 zł.

Podobnym wzięciem cieszy się też dolar amerykański. Dzisiaj rano kosztował chwilowo 2,9350 zł co oznaczało przeszło 3-proc. zmianę w porównaniu z poprzednim dniem. Od piątku, gdy był wyceniany na 2,73 zł, zwyżkował o 7,3 proc. Od dołka z 4 lipca, na poziomie 2,71 zł, podrożał o 8,1 proc.

Objawy paniki, ale już nie tak głębokiej, można było też zauważyć na notowaniach euro. Za wspólną walutę przejściowo płacono 4,0630 zł, tj. 2 proc. więcej niż w poniedziałek wieczorem. Było najdroższe od połowy marca. Jeszcze trzy dni temu euro kosztowało 3,96 zł.

Reklama
Reklama

Po godz. 10.00 presja podaży zaczęła maleć. Kurs franka spadł do 3,48 zł. Dolar kosztował 2,9 zł a euro 4,04 zł.

Okiem eksperta
Konsolidacja przy oporze
Okiem eksperta
Wystarczy tej słabości Nasdaqa
Okiem eksperta
SaaS-apokalipsa, czyli jak pomylić narrację z rzeczywistością
Okiem eksperta
AI daje i odbiera
Okiem eksperta
WIG20 testuje opór, a Nasdaq wsparcie
Okiem eksperta
Dobra AKCJA jest dla każdego
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama