Reklama

Sentyment przeciwko dolarowi

Tydzień na głównej parze walutowej rozpoczyna się relatywnie spokojnie.

Aktualizacja: 11.02.2017 10:36 Publikacja: 21.10.2013 10:31

Szymon Zajkowski

Szymon Zajkowski

Foto: TMS Brokers

Kurs EUR/USD lekko wzrasta do 1,3680, tym samym pozostaje tuż poniżej silnego oporu wyznaczonego przez szczyt z lutego (1,3710). W trakcie sesji azjatyckiej dynamicznie osłabiła się polska waluta. Wzrosty kursu EUR/PLN naruszyły poziom 4,18, a USD/PLN 3,0550. Obecnie jednak notowania powracają poniżej tych wartości.

Dziś do najważniejszych wydarzeń należą: odczyt liczby sprzedanych domów na rynku wtórnym w USA (16:00) oraz wystąpienie publiczne członka zarządu ECB Benoit Coeure (09:00), który prawdopodobnie odniesie się do oceny sprawozdań finansowych europejskich banków przeprowadzonej przez ECB. Dużo ważniejsze wydarzenia czekają nas jednak w kolejnych dniach bieżącego tygodnia. Już jutro poznamy zaległy raport z amerykańskiego rynku pracy za wrzesień, w czwartek wstępne wartości indeksów PMI ze strefy euro, a w piątek indeks instytutu Ifo. Ponadto jutro poznamy ostatnie twarde dane za wrzesień z rodzimej gospodarki – sprzedaż detaliczną oraz stopę bezrobocia. Biorąc pod uwagę prowizoryczne rozwiązanie problemów fiskalnych USA oraz panujący sentyment na rynku uważamy, że utrzymuje się większe prawdopodobieństwo, że wydarzenia z tego tygodnia staną się impulsem do wzrostów eurodolara niż do jego spadków. Zakładamy, że kurs EUR/USD wzrośnie powyżej 1,3710, a USD/PLN spadnie poniżej 3,035. Sądzimy również, że kurs EUR/PLN ustabilizuje się między 4,16 a 4,20.

Dolarowi nie sprzyja m. in. zmiana rynkowych oczekiwań odnośnie polityki Fed. W najnowszej ankiecie agencji Bloomberg konsensus bowiem zakłada marzec jako miesiąc, w którym rozpocznie się ograniczanie luzowania ilościowego. Przed „government shutdown" natomiast uczestnicy rynku obstawiali grudzień jako moment początku wygaszania QE3. Sądzimy, że jutrzejszy raport z rynku pracy nie powinien diametralnie wpłynąć na rynkowe oczekiwania. Od kilku miesięcy bowiem w danych o zmianie zatrudnienia utrzymuje się negatywny trend, a jedynie kilka miesięcy z rzędu wyraźnego przyrostu liczby etatów mogłoby skłonić Fed do ograniczania stymulacji gospodarki. Ponadto znaczenie zaległych danych zmniejszają doniesienia o wątpliwej ich jakości w sytuacji znacznego ograniczenia prac instytucji je przygotowujących. Tym samym uważamy, że w bieżącym tygodniu okres słabości dolara powinien zostać utrzymany.

Sporządził:

Szymon Zajkowski

Reklama
Reklama
Okiem eksperta
AI daje i odbiera
Okiem eksperta
WIG20 testuje opór, a Nasdaq wsparcie
Okiem eksperta
Dobra AKCJA jest dla każdego
Okiem eksperta
Fundamenty kontra geopolityka
Okiem eksperta
Co dalej? Jaki będzie luty na GPW?
Okiem eksperta
Ekspansja to trudna sztuka
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama