Dziś kontrakty terminowe na amerykańskie indeksy próbują odbijać o prawie 1%, a kontrakt na S&P wraca powyżej 6400 pkt. Rynek częściowo odrabia ostatnie spadki, licząc, że w niedalekiej przyszłości Cieśnina Ormuz może zostać ponownie otwarta. Biały Dom zagroził poważną eskalacją militarną wobec Iranu, jeśli Teheran nie zdecyduje się na taki krok. Rzeczniczka administracji USA zasugerowała, że irańscy przedstawiciele są bardziej skłonni do negocjacji, jednak Iran stanowczo temu zaprzeczył. Cena baryłki WTI pozostaje powyżej 100 dolarów, a przedłużające się zamknięcie Cieśniny Ormuz może wspierać dalsze wzrosty notowań.

Wall Street Journal podał, że Trump zasygnalizował gotowość do zakończenia amerykańskiej kampanii wojskowej przeciwko Iranowi. Według doniesień, prezydent miał wskazać, że Stany Zjednoczone osiągnęły kluczowe cele — osłabienie irańskich zdolności militarnych — i że dalsza presja dyplomatyczna powinna skupić się na przywróceniu swobodnego przepływu handlu.

Powell uspokoił wczoraj nieco inwestorów, podkreślając, że długoterminowe oczekiwania inflacyjne pozostają dobrze zakotwiczone. Wstępne dane o inflacji w Niemczech okazały się zgodne z prognozami, nie zwiększając obaw. Dzisiejsze odczyty ze strefy euro były nawet nieco poniżej oczekiwań. Eurodolar pozostaje poniżej 1,15. Złoto lekko odbija, kierując się w stronę 4600 USD za uncję. Złoty, uznawany za aktywo bardziej ryzykowne, nadal pozostaje pod presją — EUR/PLN zbliża się do 4,30, a dolar kosztuje dziś 3,74. W kalendarium makroekonomicznym kluczowe znaczenie ma dzisiejsza publikacja indeksu Conference Board obrazującego nastroje amerykańskich gospodarstw domowych w marcu.