Większość uczestników rynku jest obecnie zmuszona do uwzględniania w wycenach potencjalnego rozwoju sytuacji w Iranie w krótkim terminie. Skala, cele oraz horyzont czasowy działań wojennych po obu stronach będą miały realny wpływ na rynki. Należy jednak zadać sobie pytanie: żadna wojna nie trwa wiecznie. Co zatem nastąpi po jej zakończeniu?

Konflikty zbrojne są przedsięwzięciami o sumie ujemnej. Gigantyczna skala zniszczeń oraz ilość zasobów przepalanych na ich prowadzenie nadają im ograniczony horyzont czasowy. Nie inaczej jest w przypadku trwającego konfliktu w Zatoce Perskiej. USA znajdują się pod rosnącą presją cen paliw i nawozów, a inflacja oraz wybory połówkowe coraz mocniej zaglądają w oczy administracji prezydenta D. Trumpa. Po stronie Iranu sytuacja jest jeszcze gorsza. Zacofana i zaniedbana gospodarka pustynnego i przeludnionego kraju nie jest w stanie utrzymać się przy życiu w warunkach ciągłych i masowych bombardowań USA oraz Izraela. Blokada cieśniny Hormuz sprawia natomiast, że zarówno państwa Europy, jak i Azji, mimo braku bezpośredniego zaangażowania w konflikt, mają żywotny interes w jego wygaszeniu lub przynajmniej w udrożnieniu cieśniny.

W świetle wszystkich posiadanych informacji, na podstawie ostrożnych prognoz, można już na obecnym etapie konfliktu wyłonić szereg scenariuszy, które wydają się najbardziej prawdopodobne, oraz przeanalizować, jak mogą one wpłynąć na rynki finansowe.

Scenariusz 1. Otwarcie cieśniny siłą i częściowa normalizacja

Foto: XTB

Na dzień dzisiejszy, wydaje się, że jest to scenariusz bazowy, na który przygotowują się obie strony. O ile pełnoskalowa inwazja na Iran jest, wbrew opinii wielu obserwatorów, możliwa, o tyle nie oznacza to, że będzie konieczna. USA nie potrzebują podboju Iranu. Potrzebują neutralizacji irańskiego programu atomowego i otwartej cieśniny Hormuz. Scenariusz ten zakłada desant na jedną lub kilka wysp w cieśninie, przejęcie ich oraz kontrolę wybrzeża za pomocą ostrzału z morza. Iran nie ma zdolności do ochrony wysuniętych pozycji u wybrzeża Zatoki Perskiej, a drony, których używa do ataków na tankowce, nie są w stanie razić ruchomych celów z głębi lądu. Paraliż zdolności Iranu do blokowania cieśniny z czasem usunie główne ograniczenia po stronie amerykańskiej i pozbawi Iran jego najważniejszego atutu. Nie będzie to w żadnym wypadku oznaczało upadku rządu Republiki Islamskiej, jednak z czasem może zmusić Iran do jakiejś formy rozejmu lub nawet ograniczonej, lecz wciąż funkcjonalnej kapitulacji.

Reakcja rynku:

  • Wsparcie ceny ropy w dłuższym terminie. Operacja taka może potrwać wiele miesięcy, a Iran, nawet jeśli pobity, pozostanie niebezpieczny. Poza kosztami napraw i normalizacji łańcuchów dostaw, oznacza to utrzymywanie się długoterminowego premia za ryzyko ponownego zapłonu konfliktu w cieśninie. 
    • Krótkoterminowy wzrost Brent do okolic 120-140$ za baryłkę 
    • Następnie powolny spadek do ~80$ za baryłkę, z długoterminową premią za ryzyko w wysokości 5-10$ 
  • Eskalacja może wspierać także ceny złota oraz wyceny spółek z sektora obronnego.
  • Możliwy wzrost złota na fali eskalacji o 5-7% w krótkim/średnim terminie. 
  • Będzie też wywierać presję na waluty rynków wschodzących. 
  • Prawdopodobna jest również długoterminowa, lecz umiarkowana przecena akcji spółek azjatyckich oraz części rynku europejskiego. 

Scenariusz 2. Eskalacja totalna i kruchy pokój

Jest to logiczna „opcja maksymalna”, stanowiąca rozwinięcie scenariusza pierwszego. Zakłada realną próbę zniszczenia irańskiego reżimu w jego obecnej formie i podpisanie jakiejś formy „umowy” z tym, co z niego pozostanie. Należy pamiętać, że obie strony, choć w większym stopniu USA, wciąż ograniczają skalę ataków oraz profil celów. USA mogłyby połączyć uderzenie lądowe z atakiem na infrastrukturę krytyczną. Uszkodzenie infrastruktury służącej do produkcji energii i dostaw wody w Iranie doprowadziłoby do kryzysu humanitarnego o trudnej do wyobrażenia skali. Skali, która uniemożliwiłaby reżimowi prowadzenie działań wojennych i zorganizowanego oporu. W odwecie Iran podjąłby próbę ataku wszystkimi pozostałymi środkami na infrastrukturę do odsalania wody oraz wydobywczo-rafineryjną w państwach GCC. Iran przy tym nie posiada zdolności do wywołania pełnej zapaści systemów energetycznych i wodnych po drugiej stronie zatoki. Jednak zniszczenia mogą być na tyle duże, że możliwa będzie ewakuacja części ludności z rejonu, a uszkodzenia infrastruktury mogą wyłączyć instalacje z użytku na wiele miesięcy po zakończeniu konfliktu.

Ani wojsko irańskie, ani IRGC nie są zdolne do odparcia zdeterminowanego ataku lądowego ze strony USA, jeśli taki miałby nastąpić. Połączenie nieograniczonych ataków na Iran z ograniczoną inwazją lądową w regionie, na przykład w Chuzestanie lub Bandar Abbas, dałoby USA przestrzeń do zbudowania bazy wypadowej dla rajdów wojsk specjalnych, które mogłyby mieć za zadanie neutralizację irańskiego programu nuklearnego i/lub wspieranie wszelkich ruchów antyrządowych. Taki scenariusz doprowadziłby, ogromnym kosztem dla wszystkich stron, do częściowej lub całkowitej neutralizacji Iranu jako zagrożenia dla regionu. 

Reakcja rynku:

  • Wzrost cen ropy byłby większy i bardziej gwałtowny, choć trudno przewidzieć, jak cena zachowywałaby się w długim terminie przy tak dużej zmianie dynamiki siły regionu. 
    • Cena Brent za baryłkę może początkowo sięgnąć nawet 160-180$
  • Wzrosnąć mogłyby również ceny złota. 
    • W zasięgu jest powrót do poziomu 5100$. 
  • Konflikt prawdopodobnie rozlałby się geograficznie jeszcze szerzej, co mogłoby sprowadzić akcje linii lotniczych jeszcze niżej. 
    • Należy oczekiwać kolejnej przeceny rzędu 6-10%
  • Dolar mógłby ponownie doświadczyć bezprecedensowych wzrostów, podobnych do tych z 2022 roku. 
    • Możliwe poziomy to ~1,18 EURUSD oraz 3,8-3,9 USDPLN
  • Akcje spółek zbrojeniowych prawdopodobnie znalazłyby się na nowych maksimach.

Scenariusz 3. TACO po irańsku

Foto: XTB

Eskalacja jest obecnie scenariuszem bazowym, ale nie jedynym. Mimo że byłoby to niewątpliwie trudne, Donald Trump może zdecydować się na próbę wycofania USA z konfliktu bez jego definitywnego rozstrzygnięcia. Scenariusz deeskalacji i wycofania się USA z cieśniny na warunkach zbliżonych do tych, których chciałby Iran, jest mniej prawdopodobny, nie tylko z uwagi na wizerunkową klęskę USA, ale również ze względu na trudny do zignorowania nieformalny wpływ, jaki Izrael wywiera na amerykańską politykę zagraniczną. Nie oznacza to jednak, że jest to niemożliwe. Porażka militarna, kryzys polityczny lub gospodarczy mogą zmusić USA do jakiejś formy kompromisu, który z perspektywy Waszyngtonu równałby się porażce. Kompromis ten mógłby być mniej lub bardziej formalny i docelowo zakładałby jakąś formę liberalizacji sankcji gospodarczych w zamian za określony stopień lub rodzaj rozbrojenia po stronie Iranu. 

Reakcja rynku:

  • W scenariuszu najkorzystniejszym dla Iranu otworzyłaby się możliwość ponownej integracji tego kraju ze światowym rynkiem. W średnim i długim terminie oznaczałoby to załamanie cen ropy. 
    • Po podpisaniu rozejmu ropa może szybko przecenić się do poziomu ~75$ za baryłkę, w perspektywie kilku kwartałów może osiągnąć przedziały nawet 50$. 
  • Spadek ryzyka geopolitycznego wywierałby presję na dolara oraz spółki zbrojeniowe. 
  • Możliwy jest powrót EURUSD do okolic 1,10 - 1,12
  • Mimo spadku ryzyka złoto powinno wciąż radzić sobie stosunkowo dobrze z uwagi na ryzyko inflacyjne i popyt ze strony banków centralnych. 
    • Nie dotyczyłoby to jednak srebra czy platyny. 
  • Możliwe byłoby też odbicie cen kryptowalut oraz akcji spółek, które najmocniej ucierpiały w wyniku konfliktu, takich jak linie lotnicze, producenci samochodów czy sektor turystyczny. 
    • Wzrosty mogą sięgać kilku do nawet kilkunastu procent. 
  • Byłaby to również wizerunkowa, ale nie tylko wizerunkowa, klęska USA. W krótkim terminie mogłoby to nie mieć większego wpływu na alokację kapitału, jednak w dłuższym okresie mogłoby skutkować przesunięciem gospodarczego i rynkowego środka ciężkości z USA w stronę Europy i Azji.

Kamil Szczepański Młodszy Analityk Rynków Finansowych XTB