Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie są konsekwencje konfliktu na Bliskim Wschodzie dla rynków wschodzących i globalnych indeksów giełdowych?
  • Które główne indeksy giełdowe odnotowały największe spadki, a które zyskały w ostatnich tygodniach?
  • W jaki sposób wojna i wzrost cen ropy wpływają na kondycję sektora technologicznego, w tym sztucznej inteligencji?
  • Jakie czynniki kształtują obecne ceny ropy naftowej i jakie ryzyka są z nimi związane?

Pierwsze tygodnie 2026 roku były dosyć dobre dla rynków wschodzących. W szczycie z 26 lutego indeks MSCI Emerging Markets był o 15 proc. wyżej niż na początku stycznia. Potem jednak USA wraz z Izraelem zaatakowały Iran, a te zwyżki zostały zniwelowane. MSCI Emerging Markets był we wtorek nieznacznie niżej niż na początku stycznia. Bardzo podobnie zachowywał się w pierwszym kwartale indeks MSCI Asia Pacific. Osiągnął szczyt 27 lutego na poziomie o 15 proc. wyższym niż na początku roku, a na początku tego tygodnia spadł poniżej poziomu z końca grudnia.

Akcje azjatyckie akurat dużo ważą w indeksie MSCI Emerging Markets, więc ciągnęły go w dół. To skutek m.in. oczekiwań inwestorów, że kraje Azji Wschodniej mogą zostać najmocniej dotknięte kryzysem naftowym w Cieśninie Ormuz. 

– Rynek pozbywa się ryzyka. Azjatyckie indeksy, które przez ostatni rok i dłużej mocno rosły, są teraz mocno przeceniane. Akcje wzrostowe, które w dużej mierze są akcjami technologicznymi, zostaną dotknięte przez rewizję oczekiwań inwestorów co do stóp procentowych Fedu – twierdzi Francis Tan, główny strateg ds. Azji w CA Indosuez Wealth Asset Management.

Czytaj więcej

Inwestorzy nerwowo przestępują z nogi na nogę

Które indeksy radziły sobie w marcu najgorzej, a które najlepiej?

Źle sobie radzą jednak nie tylko rynki wschodzące. Ogólnoświatowy indeks MSCI World stracił od szczytu z lutego 9 proc. i znalazł się najniżej od września. Spośród 92 głównych indeksów giełdowych z całego świata, uwzględnionych w zestawieniu agencji Bloomberga, tylko 14 zyskało w ciągu marca. Spośród nich najgorzej wypadł dubajski DFM General Market, który w miesiąc stracił 16,4 proc. Na drugim miejscu pod względem tempa spadków znalazł się południowokoreański KOSPI, który zniżkował o 12,8 proc., a na trzecim japoński Nikkei 225, który spadł o 12 proc. (Dla Nikkei 225 była to największa miesięczna przecena od 2008 r.) Wśród indeksów, które traciły bardziej umiarkowanie, znalazły się m.in.: turecki BIST 100, który spadł o ponad 7 proc., chiński Shanghai Composite, zniżkujący o 6,5 proc., węgierski BUX, tracący prawie 4 proc., polski WIG20, który spadł o około 3 proc., czy izraelski TA-35, który zniżkował o ponad 2,5 proc. Amerykański S&P 500 spadł (do otwarcia wtorkowej sesji) o prawie 8 proc., francuski CAC 40 zniżkował o niemal 9 proc., a niemiecki DAX stracił 10 proc. 

W nielicznej grupie indeksów, które zdołały zyskiwać w marcu, najlepszy był OBX, czyli główny indeks giełdy w Oslo. Wzrósł on w ciągu miesiąca o 11,5 proc. Przyczynił się do tego fakt, że dużo w nim ważą spółki naftowe. Drugie miejsce zajął omański indeks MSX30, który urósł o 10,5 proc. Do tych zwyżek doszło pomimo tego, że Iran dokonywał ataków na omańskie porty (pozwalające omijać Cieśninę Ormuz). Do pierwszej piątki najszybciej rosnących indeksów giełdowych w marcu załapały się również: argentyński Merval, który zyskał prawie 9 proc., saudyjski Tadawul All Share, który wzrósł o ponad 5 proc. i główny indeks giełdy słowackiej, który poszedł w górę w ciągu miesiąca o ponad 4 proc.

Wojna na Bliskim Wschodzie wyraźnie zagroziła boomowi na sztuczną inteligencję. Liczony przez Bloomberga indeks akcji producentów półprzewodników spadł od początku marca o 14 proc., a indeks producentów kart pamięci zniżkował w ciągu miesiąca aż o 25 proc. 

– Wzrost cen ropy naftowej oraz utrzymująca się zmienność stóp procentowych powodują szerszy ruch redukcji ryzyka – wyjście z akcji wzrostowych i zatłoczonych transakcji, takich jak AI – wskazuje Billy Leung, strateg inwestycyjny w firmie Global X Management.

– Wczesna narracja, że sektor technologiczny będzie odporny, okazała się błędna. Rynki właśnie usłyszały dzwonek na pobudkę, ponieważ patrzymy na świat utrzymujących się wyższych rentowności i wyższych kosztów energii, a to nie pomaga sektorowi AI – uważa natomiast Jim McCormick, główny strateg ds. globalnej makroekonomii w Citigroup. 

Czytaj więcej

Marzec to rekordowy miesiąc dla wzrostu cen ropy

Jak ceny ropy wpływają na rynki akcji?

Cena ropy gatunku Brent sięgała we wtorek po południu 117 USD za baryłkę. Była więc aż o 65 proc. wyższa niż przed wojną z Iranem. Po miesiącu wojny irański reżim nadal częściowo blokuje Cieśninę Ormuz i jest ryzyko, że jego sojusznicy – jemeńscy rebelianci Huti – mogą zacząć atakować statki na Morzu Czerwonym. Według analityków banku JPMorgan Chase, ropa mogłaby zdrożeć o dodatkowe 20 USD za baryłkę, gdyby Huti zaczęli takie ataki. Inwestorzy nie są też pewni, co zrobi amerykański prezydent Donald Trump. „The Wall Street Journal” donosił, że rozważa on zakończenie wojny, bez odblokowania Cieśniny Ormuz. Równolegle pojawiały się doniesienia o kolejnych siłach amerykańskich przerzucanych do regionu i o rozważanych operacjach zajęcia irańskich wysp w Zatoce Perskiej. Dzień wcześniej Trump pisał zarówno o udanych negocjacjach z irańskim reżimem, jak i groził zniszczeniem instalacji naftowych, elektrowni oraz zakładów odsalania wody w Iranie. Biały Dom wciąż utrzymuje więc resztę świata w niepewności co do tego, kiedy i na jakich warunkach skończy się wojna.

„Dla tych wszystkich krajów, które nie mogą zdobyć paliwa lotniczego z powodu Cieśniny Ormuz – takich jak Wielka Brytania, która odmówiła udziału w dekapitacji Iranu – mam sugestię: Po pierwsze, kupujcie od Stanów Zjednoczonych, mamy tego pod dostatkiem. Po drugie, zbierzcie w sobie trochę opóźnionej odwagi, idźcie do Cieśniny i po prostu ją weźcie” – napisał Trump w swojej sieci społecznościowej Truth Social. 

– Donald Trump mógł stracić kontrolę nad sytuacją, co utrudnia szybkie (jednostronne) rozwiązanie i zwiększa ryzyko, że Cieśnina Ormuz pozostanie zablokowana nawet po zakończeniu walk. Szok energetyczny wywołany wojną wydaje się rozprzestrzeniać z Zachodu na Wschód – z restrykcjami paliwowymi już wprowadzonymi w części Azji i Australii. Jeśli Europa będzie następna, to znacznie wzmocni obawy przed globalną recesją. Jeśli wojna się przeciągnie, istnieje realne ryzyko wystąpienia inflacyjnej recesji w głównych gospodarkach – prognozuje Kallum Pickering, główny ekonomista w firmie Peel Hunt.

Czytaj więcej

Strach zaczyna zaglądać w oczy ekspertów