Miny uczestników czerwcowego Kongresu Wskaźników Referencyjnych były mocno nietęgie, kiedy zbiorowo uświadomili sobie nadchodzące niebezpieczeństwa. A byli wśród nich wiceprezesi największych banków, szefowie działów treasury zarządzający płynnością banków itd. Pierwszego dnia Kongresu zorganizowanego przez Ceeta rentowność polskich papierów osiągnęła 8 proc., w czym pomogła zapewne nieobecność inwestorów z USA.
Jednak w kolejnych dniach rynek dokonał zaskakującej wolty i nasze obligacje dziesięcioletnie zeszły poniżej 7 proc., przy czym dwulatki pozostały w okolicach 7,5 proc. Odwrócona krzywa rentowności jest – na dojrzałych rynkach – zapowiedzią nachodzącej recesji. W Polsce jest precedensem, więc nie można niczego przesądzać, ale nie ma też powodów, dla których ten sygnał miałby akurat u nas nie zadziałać.