Tu widoczny jest wprawdzie przeskok między papierami wygasającymi w 2023 r. (5,2-5,7 proc.) i w kolejnych latach (6,2 proc. w kwietniu 2024 r.), ale rentowność obligacji zapadających w kolejnych latach jest już z grubsza taka sama i sięga 6,6 proc. dla DS1029 i 6,5 proc. dla „obligacji dziesięcioletnich". Przy czym pewne znaczenie może mieć źródło danych. Rentowność dla konkretnych serii pochodzi z Catalyst, dla „dziesięcioletnich" obligacji za stooq.pl.
Co oznacza takie wypłaszczenie krzywej rentowności? Z pewnością nie jest to sytuacja dla naszego rynku naturalna. Normą jest raczej rentowność papierów dziesięcioletnich przewyższająca stawkę WIBOR o 1,3 pkt proc. (średnia z ostatnich lat). Obecnie – choć przecena obligacji jest bolesna dla ich posiadaczy – dużo jeszcze brakuje do osiągnięcia zwykłych rynkowych standardów.