Przed miesiącem w „Parkiecie" przedstawiliśmy strukturę portfeli funduszy obligacji korporacyjnych, wykazując, że wiele z nich przeznacza na budowę portfeli obligacji korporacyjnych mniejszą część aktywów, niż można oczekiwać od funduszy tego typu (mediana to 63 proc.). Dziś przedstawiamy rzut oka na strukturę korporacyjnej części aktywów, by wykazać, że część funduszy podejmuje tylko minimalne ryzyko na krajowym rynku obligacji, stawiając przede wszystkim na obligacje banków i branży energetycznej, gdzie strategicznym akcjonariuszem jest Skarb Państwa. Średnio te dwie branże zajmują 40 proc. portfeli korporacyjnych (i mniej niż 30 proc. aktywów), ale w niektórych przypadkach (Aviva) udział tych dwóch branż sięga 80–90 proc. Można takie podejście uznać za zaletę (niskie ryzyko), można też za wadę (niskie, lecz przewidywalne stopy zwrotu) – zależnie od preferencji inwestorów. Rzecz jednak w tym, że inwestor indywidualny bez trudu (i podejmowania zwiększonego ryzyka) może samodzielnie złożyć portfel o zbliżonej strukturze i wypracować wyższe stopy zwrotu.