Lata 2015–2020 przyzwyczaiły inwestorów, że rynek stopy procentowej jest najnudniejszym z istniejących. Jednak taki opis nie pasuje do wydarzeń ostatnich czterech miesięcy (mimo bierności Rady Polityki Pieniężnej). Pięcioletni kontrakt na stopę procentową (IRS) w złotym wzrósł od czasu ogłoszenia warunków poprzedniej emisji obligacji Kruka z 0,6 proc. do 1,6 proc. – o cały 1 pkt proc.
Jeśli tak spojrzymy na sprawę, Kruk nie obniżył oferowanego oprocentowania o 0,2 pkt proc. – marża ponad kontrakt IRS (który próbuje wycenić, co stanie się z rentownością obligacji i stopą WIBOR średnio w tym okresie) spadła z 3,6 proc. do 2,4 proc. A w porównaniu z emisją z września ub.r., kiedy Kruk oferował 4,8 proc. stałych odsetek, marża ponad kontrakt IRS spadła o 1,7 pkt proc. Inaczej mówiąc – obligacje Kruka oferują dziś znacznie słabszą ochronę przed ryzykiem wzrostu inflacji i stóp procentowych w Polsce, ponieważ ryzyko to znacznie wzrosło (tak przynajmniej wycenia to rynek), a oprocentowanie obligacji Kruka spadło.