Reklama

Cordia Polska z koreańskim partnerem i apetytem na większą sprzedaż mieszkań

Mamy duże tereny pod zabudowę wielorodzinną na Wilanowie. Liczymy, że jeszcze w tym roku uda się ostatecznie uruchomić pierwsze projekty. Ruszyła właśnie pilotażowa inwestycja z GS Engineering & Construction – mówi Tomasz Łapiński, szef Cordii w Polsce.
Tomasz Łapiński, prezes spółki Cordia Polska.

Tomasz Łapiński, prezes spółki Cordia Polska.

Foto: mat. prasowe

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jaka nowa współpraca została nawiązana w polskim sektorze deweloperskim i jakie są jej cele?
  • Jaką formę przybiera pierwszy wspólny projekt inwestycyjny i jaką technologię budowlaną w nim zastosowano?
  • W jaki sposób deweloper planuje osiągnąć swoje strategiczne cele sprzedażowe, wykorzystując posiadany bank ziemi?
  • Jakie czynniki makroekonomiczne i rynkowe wpływają na bieżącą sytuację w branży deweloperskiej i perspektywy sprzedaży?
  • Jak firma podchodzi do zarządzania płynnością finansową i jakie ma plany dotyczące rynku długu korporacyjnego?

Powołaliście joint venture z koreańskim gigantem budowlanym GS Engineering & Construction (GS E&C), by zrealizować wspólnie inwestycję na warszawskim Wilanowie. Okazuje się, że pierwszy projekt będzie realizowany z Danwoodem, przejętym przez Koreańczyków w 2020 r. producentem prefabrykowanych domów jednorodzinnych z drewna. Jak ma przebiegać ta współpraca?

Firma GS E&C poszukiwała nowych możliwości inwestycyjnych w sektorze nieruchomości w Polsce, przez dłuższy czas szukała potencjalnych partnerów, z którymi mogłaby zrealizować projekt mieszkaniowy, przede wszystkim w Warszawie i okolicach, z wykorzystaniem potencjału Danwoodu. Danwood produkuje ponad 2 tys. domów jednorodzinnych rocznie, z czego większość eksportuje do Niemiec. Poszukiwania przyniosły efekt, ponieważ rozpoczynamy właśnie współpracę przy projekcie Esencja Wilanów – to kameralna zabudowa, a jednak w sąsiedztwie Miasteczka Wilanów. Część budynków powstanie w technologii prefabrykowanej dostarczanej przez firmę Danwood. Dzięki temu będziemy mogli zaproponować klientom kilka różnych typów produktów i koncepcji zabudowy w ramach jednego – na razie stosunkowo niewielkiego – projektu.

Cała inwestycja to 18 budynków dwulokalowych – czyli w sumie 36 lokali – ze zróżnicowanym podziałem: część w układzie podobnym do typowej zabudowy bliźniaczej z podziałem na dwa mieszkania w pionie, a część podzielona jest tak, że jeden lokal zajmie parter wraz z otaczającym dom ogrodem, a drugi piętro wraz z poddaszem i tarasem. Wszystkie typy budynków mają również części wspólne. Z prefabrykatów powstanie sześć willi liczących dwanaście lokali. Większą część osiedla będą stanowiły budynki realizowane w technologii tradycyjnej.

Działka obok Miasteczka Wilanów, Świątyni Opatrzności Bożej – a tu kameralne osiedle zamiast „wyciskania PUM-u”?

Oczywiście, że gdyby ta lokalizacja to umożliwiała, to zdecydowalibyśmy się na realizację takiej zabudowy, w której mamy największe doświadczenie, czyli byłby to klasyczny projekt wielorodzinny. Jednak ta działka pozwala na taką skalę zabudowy, a nie inną, i stwierdziliśmy, że możemy to zrealizować pod względem ekonomicznym.

Ta lokalizacja bardzo dobrze uzasadnia realizację takiego osiedla. Na obrzeżach miast deweloperom w segmencie domów trudniej jest konkurować z inwestorami indywidualnymi. Tutaj mówimy o projekcie realizowanym w dużym mieście, bardzo korzystnie położonym, również pod względem transportu publicznego, gdzie grunt ma dużo wyższą wartość, a przygotowanie infrastruktury staje się bardziej złożone – i tu firma deweloperska jest w stanie w pełni wykorzystać swoje kompetencje organizacyjne i finansowe oraz znaleźć przestrzeń do budowania wartości projektu.

Reklama
Reklama

Joint venture postawi 36 mieszkań – można powiedzieć, że z dużej chmury mały deszcz…

Oczywiście jest to dla obu stron projekt pilotażowy. Liczymy, że na jego bazie uda nam się wypracować formułę współpracy, dzięki której w przyszłości będziemy mogli realizować także większe inwestycje. Cordia ma bardzo duży bank ziemi, zarówno pod budowę wielorodzinną, jak i właśnie pod tego typu kameralne projekty – na Wilanowie czy w Powsinie. Mamy też know-how związany z prowadzeniem inwestycji mieszkaniowych. A GS E&C, poza kompetencjami Danwoodu, to firma inżynieryjna z ogromnym doświadczeniem technologicznym. Żeby oddać skalę ich działalności, rocznie dostarcza ok. 20-25 tys. mieszkań.

Czytelnicy „Parkietu” dobrze znają Danwood – w 2018 r. spółka planowała IPO. Ich domy świetnie sprzedają się w Niemczech – w Polsce prefabrykacja, szczególnie drewniana, nie może się przebić.

Będziemy mieli okazję zmierzyć się ze stereotypami. Prace budowlane na działce ruszyły, a pierwszy dom z prefabrykatów został już wyprodukowany i obecnie jest w trakcie montażu na naszej nieruchomości – powinien zostać ukończony za jakieś dwa miesiące. Będzie to dom pokazowy, gdzie na własne oczy będzie można zobaczyć efekty i osobiście zapoznać się z wysoką jakością tego projektu.

Jeśli chodzi o takie parametry, jak izolacyjność, aspekty ekologiczne, efektywność energetyczną – ta technologia często przewyższa rozwiązania tradycyjne. Pod względem kosztów, a więc i ceny dla klientów, technologia jest zbliżona do tradycyjnej, za to koszty utrzymania są później niższe – to jest wartość, którą klient powinien być zainteresowany.

Danwood jest bardzo solidnym partnerem technologicznym, z ugruntowaną pozycją wśród niemieckich konsumentów. Łatwo sobie wyobrazić, jak dużym wyzwaniem byłoby dla producenta utrzymanie takiej skali działalności, gdyby pojawiały się problemy z jakością. Dlatego jeśli chodzi o trwałość i jakość tego rozwiązania, możemy powiedzieć, że jesteśmy spokojni.

Czytaj więcej

Cordia liczy na lepszą sprzedaż mieszkań

W 2024 r. sprzedaliście 284 mieszkania, o 12 proc. mniej niż rok wcześniej, wbrew trendowi na szerokim rynku. Tyle średnio sprzedawaliście w latach 2022-2024, wyróżnił się znakomity dla branży 2021 r. z wynikiem 592 lokale. Przypomnijmy, że w 2021 r. przejęliście Polnord z jego ogromnym bankiem ziemi i ambicje mówiły o sprzedawaniu w Polsce 1 tys. mieszkań rocznie. Co się stało i jakie są perspektywy?

Może zacznijmy od odpowiedzi na pytanie, co tak naprawdę wydarzyło się z bankiem ziemi Polnordu. Choć jego ogólna skala wyglądała imponująco, to możliwość szybkiego wprowadzenia wielu z tych projektów do realizacji była bardzo ograniczona – niektóre działki były w bardzo skomplikowanej sytuacji formalnej, a część z nich była zlokalizowana na rynkach, na których nie chcieliśmy inwestować. Mimo że intensywnie pracowaliśmy nad przygotowaniem pierwszych inwestycji – np. przy ul. Haffnera w Sopocie – nie udało się uruchomić ich tak szybko, jak pierwotnie zakładaliśmy. Podobnie jak stosunkowo niewielkie inwestycje Flatta Wilanów czy Esencja Wilanów – zostały uruchomione dopiero w ostatnich miesiącach.

Reklama
Reklama

Szczególnie duże znaczenie mają dla nas działki pod zabudowę wielorodzinną na Wilanowie. Liczymy, że jeszcze w tym roku uda się ostatecznie uruchomić pierwsze projekty właśnie na tych terenach. Równolegle z pracami nad przygotowaniem tych projektów pracujemy nad porządkowaniem wielu spraw i sporów, w które ta spółka była uwikłana, sukcesywnie, krok po kroku, ograniczając ich skalę.

Co do ambicji i możliwości sprzedaży. Żeby w dłuższym terminie firma mogła się rozwijać i funkcjonować w sposób zrównoważony, powinniśmy sprzedawać 500-1000 mieszkań rocznie. Wierzę, że w 2026 r. powinniśmy być w stanie zbliżyć się do tego poziomu. Kluczowe będzie jednak to, kiedy uda nam się uruchomić duże inwestycje na Wilanowie – mówimy tu o kolejnym etapie Miasteczka Wilanów.

Czytaj więcej

Rynek mieszkaniowy pod presją wojny na Bliskim Wschodzie. Obniżki stóp niepewne

2024 r. przyniósł na szerokim rynku odbicie sprzedaży mieszkań, szczególnie IV kwartał wypadł bardzo dobrze – analitycy podkreślali rolę promocji i zamykania roku przez deweloperów. Z kolei dane za styczeń i luty br. nie były tak dobre, jak za listopad i grudzień. Co z tym popytem?

Styczeń i luty faktycznie były słabsze, ale marzec, przynajmniej jak dotąd, wygląda lepiej. Mieliśmy właśnie kolejną obniżkę stóp, ale za moment możemy się mierzyć z pogorszeniem nastrojów i poczucia stabilności, jeśli konflikt w Iranie się przedłuży. Konflikt to także wysokie ceny surowców, a więc koszty budowy, a generalnie cierpi wiele innych gałęzi gospodarki.

Jak wygląda dziś oferta mieszkaniowa Cordii i co jest w planach?

W ofercie mamy ponad 400 mieszkań i lokali, w tym 200 w Warszawie i 115 w Poznaniu, blisko 50 w Krakowie i ponad 60 w Sopocie.

Kolejny etap Miasteczka Wilanów to potencjał 200-250 lokali, rozważamy projekty w Rembertowie na 150 lokali i w Gdańsku na 100. Tegoroczny potencjał to zatem około pół tysiąca mieszkań.

Reklama
Reklama

Z końcem 2027 r. zapadają notowane na Catalyście obligacje o wartości 120 mln zł. To druga emisja po „zapoznawczej” z 2021 r. Nie można powiedzieć, byście byli aktywnym graczem na rynku długu korporacyjnego. Jakie są plany na najbliższy czas?

Nie narzekamy na brak płynności, mamy wręcz moim zdaniem pewną nadpłynność i większym wyzwaniem jest znalezienie dobrego sposobu na pomnażanie tych pieniędzy i na wysokie, wymagane stopy zwrotu. Rynek kapitałowy w Polsce nie był dla nas dotychczas priorytetowy, natomiast nie wykluczam tego, że za rok sytuacja może się zmienić i poza wykupem będziemy chcieli wyemitować większą porcję długu. Dla Grupy Cordia, która działa też na Węgrzech, w Hiszpanii i w Wielkiej Brytanii, Polska jest ważnym rynkiem działalności i chcemy zwiększać jej skalę – dlatego powinniśmy utrzymywać kontakt z tutejszym rynkiem kapitałowym.

Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama