Po 24-proc. rok do roku i 11-proc. kwartał do kwartału spadku sprzedaży mieszkań przez deweloperów z rynku kapitałowego w I kwartale br. eksperci CBRE spodziewają się kontynuacji trendu.
– W sytuacji systematycznie rosnących stóp i coraz wyższych cen mieszkań spadek popytu był nieunikniony, pozostawało jedynie pytanie o skalę. Dodatkowo I kwartał 2022 r. przyniósł wzrost niepewności wpływającej na decyzje potencjalnych nabywców – mówi „Parkietowi" Agnieszka Mikulska, ekspertka rynku mieszkaniowego w CBRE. – Elementów tej niepewności było kilka. Rok rozpoczął się w warunkach ostatniej, jak dotychczas, ale najsilniejszej fali pandemii, wprowadzenie Polskiego Ładu dla wielu oznaczało wątpliwości co do wysokości rozporządzalnego dochodu, a marzec upłynął w cieniu konfliktu w Ukrainie. W tej sytuacji spadek realnego popytu, widoczny w wynikach większości deweloperów kwartał do kwartału, można oceniać jako umiarkowany. Sytuacja poszczególnych firm jest przy tym bardzo zróżnicowana, ci, którzy dostarczają szeroką ofertę dopasowaną do bieżącego popytu, radzą sobie lepiej. W przyszłości może to oznaczać bodziec do dalszej konsolidacji na rynku – dodaje.
Mikulska zaznacza, że przyszłe kwartały – choć możemy oczekiwać uspokojenia emocji na rynku – będą mocno zależne od otoczenia ekonomicznego. Popyt będzie ograniczany przez wysoką inflację i prawdopodobnie dalej rosnące stopy procentowe oraz mniej korzystny sposób obliczania zdolności kredytowej. Z kolei podaż będzie się zmagać z rosnącymi kosztami budowy, odpływem pracowników z Ukrainy i drożejącymi gruntami – to wszystko będzie wywierać presję na ceny mieszkań. – Część deweloperów zdecyduje się na opóźnienie nowych inwestycji w oczekiwaniu na uspokojenie otoczenia, stabilizację kosztów i powrót popytu. Wysoce prawdopodobnym scenariuszem jest dalsze ograniczenie popytu przy mniejszej podaży i wydłużeniu czasu sprzedaży lokali. W największych miastach nastąpi stopniowa odbudowa oferty, mogą pojawić się akcje promocyjne. Część popytu indywidualnego zostanie zastąpiona przez zakupy dokonywane przez inwestorów instytucjonalnych. Wysoka inflacja powodująca spadek wartości posiadanej gotówki i wyjątkowo wysoki popyt na rynku najmu mogą skłonić część osób do zakupów inwestycyjnych – dodaje.