Kryptowaluty mają za sobą ciężki rok, o ponad 480 mld USD zmniejszyła się wartość całego rynku – wynika z danych Coinmarketcap. Notowania najpopularniejszej cyfrowej waluty – bitcoina spadły w ubiegłym roku o około 75 proc. Obecnie cena jednego BTC wynosi około 3564 USD. Eksperci w Davos uważają jednak, że notowania mogą spaść jeszcze bardziej.
Czytaj także: SEC obnażyła kryptowalutową ściemę za 600 mln USD
– Uważam, że bitcoin osiągnie zero. Myślę, że to świetna technologia, ale nie wierzę, że jest to waluta. Nie opiera się na niczym – mówił Jeff Schumacher, założyciel BCG Digital Ventures podczas panelu w Szwajcarii.
Glenn Hutchins, prezes North Island, powiedział podczas debaty, że rolą bitcoina w przyszłości może być przechowywanie wartości. Choć perspektywy dla bitcoina nie są optymistyczne, prezes Ripple Brad Garlinghouse wraz z innymi uczestnikami panelu zgadzają się, że należy rozwijać technologię blockchain.
W przypadku bitcoina, blockchain działa jak zdecentralizowana księga, która nie jest własnością żadnej osoby. Zamiast tego jest obsługiwana przez sieć wyspecjalizowanych komputerów do rozwiązywania złożonych problemów kryptograficznych. Bitcoin posiada z tego powodu wiele problemów, między innymi wolny czas przetwarzania transakcji przy wysokich kosztach.
Specjaliści twierdzą, że branża próbuje obecnie stworzyć „otwarte zdecentralizowane systemy". Będą to w istocie protokoły nowej generacji lub infrastruktura, na której przedsiębiorstwa będą mogły działać, podobnie jak dziś w chmurze.
Nowa generacja technologii blockchain może być zaadoptowana również w obszarze płatności, szczególnie w Azji. W wielu krajach rozwijających się w Azji, które nie posiadają obecnie żadnej konkretnej infrastruktury płatności, łatwiej będzie wdrożyć nowy system.