Notowania bitcoina rosły podczas wtorkowego handlu o 5 proc., do około 54,5 tys. USD. Mimo że do rekordowego poziomu 57,5 tys. USD nadal brakuje kilku tysięcy, najpopularniejsza kryptowaluta odbiła już o 25 proc., od końca lutego. Stopa zwrotu od początku roku wynosi blisko 90 proc., a za ostatni rok 580 proc.
– Bycze nastawienie do bitcoina i ethereum powraca, ponieważ coraz więcej dużych pieniędzy napływa na rynek kryptowalut – stwierdził Edward Moya, starszy analityk rynkowy w firmie brokerskiej Oanda. – Zainteresowanie instytucjonalne nadal wydaje się duże – dodał Moya.
Ostatni wzrost notowań bitcoina specjaliści przypisują kilku czynnikom, m.in. zwiększonemu zainteresowaniu inwestorów instytucjonalnych. Przykładem jest Goldman Sachs, który wznawia działalność odnogi zajmującej się kryptowalutami i zaoferuje klientom kontrakty na bitcoina. Bank poinformował, że widzi znaczny popyt instytucji. Według Goldmana Sachsa oznacza to, że obecna hossa bitcoina różni się od bańki z 2017 r., która ostatecznie pękła, bowiem napędzana jest przez kapitał dużych podmiotów.
Potwierdza to również informacja od New York Digital Investment Group. Ten dostawca usług powierniczych dla instytucji powiedział, że firmy ubezpieczeniowe i fundusze emerytalne posiadają na jego platformie ekspozycję na bitcoiny o wartości ponad 1 mld USD.
Wzrost notowań bitcoina spowodował, że we wtorek kapitalizacja najpopularniejszej kryptowaluty znów przekroczyła 1 bln USD. Po raz pierwszy bariera ta została pokonana 19 lutego, jednak po kilku dniach doszło do załamania kursu.
Specjaliści przyznają jednak, że prognozy są optymistyczne. Według Richa Rossa, analityka Evercore ISI, bitcoin jest na dobrej pozycji, aby przebić barierę 75 tys. USD.
Popyt dopisuje na całym rynku kryptowalut. Bloomberg Galaxy Crypto Index, który odzwierciedla zmiany cen popularnych cyfrowych walut, rósł we wtorek o 5 proc. Zyskiwał m.in. ethereum, w który 22 mln USD zainwestowała niedawno chińska spółka Meitu. Jest to pierwsza duża spółka, która kupiła ethereum. DOS