Rentowności krajowego długu pozostają w trendzie wzrostu dochodowości. Za nadrzędny argument motywujący spadek cen skarbowych papierów wartościowych uznajemy zachowanie rynków bazowych, za którymi podążają nasze obligacje. W poniedziałek rentowność dziesięciolatki USA wzrosła powyżej 5 proc., tj. najwyższego poziomu od 2007 roku. Rynek pod wpływem solidnych danych z USA nabiera coraz większego przekonania o możliwej kolejnej podwyżce stóp procentowych w USA (w grudniu). W tym tygodniu testem tych oczekiwań będzie m.in. wstępny odczyt PKB w USA za 3Q. Rynkowy konsensus, a zwłaszcza szacunek Atlanta Fed zakłada optymistyczny odczyt mogący wzmocnić bieżące trendy rynkowe. Co więcej, także czynniki krajowe kierują dochodowość polskich obligacji na coraz to wyższe poziomy. Mamy tu na myśli przede wszystkim ostudzenie zapału Rady Polityki Pieniężnej do kolejnych cięć stóp procentowych (listopadowe cięcie zainicjuje w naszej ocenie kilkumiesięczną stabilizację kosztu pieniądza). Co więcej, rosną także stawki asset swap, sugerując rosnące ryzyko fiskalne. Po pierwszej pozytywnej reakcji na wynik wyborów parlamentarnych przybliżających w ocenie rynku uzyskanie funduszy z KPO obecnie inwestorzy niepokoją się o tegoroczny stan finansów państwa (pretekstem były niedawne dane o deficycie budżetowym).