Po fali spadków z początku sesji rynek się uspokoił. WIG20 znajduje się obecnie na poziomie 1360 pkt., czyli nieznacznie zniwelował początkowe straty. Obroty wynoszą 185 mln zł., czyli pomijając Optimusa, nie przyrastają one w zbyt dużym tempie.

Na europejskich rynkach w dalszym ciągu panuje niepewna sytuacja. DAX spada o około 1%, FTSE o ponad 2%, a najmniej traci CAC, bo 0,6%. Wpływa na to brak poprawy notowań w USA. Wczoraj pomimo dobrego początku Nasdaq zanotował zniżkę, a DJIA nieznacznie odbił się po dużych spadkach. Dziś kontrakty na DJIA są notowane 40 pkt. na minusie, co wskazuje, że początek notowań może znów być nerwowy. Kontrakty na Nasdaq nieznacznie zyskują. Ale przed rozpoczęciem sesji w USA poznamy dziś dane o wykorzystaniu mocy produkcyjnych w przemyśle oraz o cenach produkcji sprzedanej przemysłu za luty. Mogą one znacząco wpłynąć na atmosferę dzisiejszych notowań. Szczególnie ważne będą informacje o cenach produkcji, który da wyobrażenie o poziomie zagrożenia inflacyjnego, którego wzrost może ograniczyć prawdopodobieństwo obniżki stóp procentowych w przyszłym tygodniu.

O tym, że światowe gospodarki nadal borykają się z problemem wysokiej inflacji, która ogranicza możliwość łagodzenia polityki pieniężnej, świadczą dane o inflacji w strefie euro. Wyniosła ona w lutym 2,6% wobec 2,4% w styczniu, licząc rok do roku.

Krzysztof Stępień

Analityk Parkietu