Neandertalczyk żył, prawie przez 250 tys. lat, w skrajnie nieprzyjaznym środowisku. Zimno, drapieżniki i trudności ze zdobyciem pożywienia to był jego dzień powszedni. Z jednej strony można powiedzieć, że przetrwał, pomimo takich warunków, aż tyle lat. Z drugiej jednak, że przez tak długi czas nie był w stanie się rozwinąć i każdy ?czas lodów? przeczekiwał w jaskiniach. Zmieniło się to jakieś 35 tys. lat temu, kiedy pojawił się jego następca. Miał większe zdolności przetrwania, dysponował lepszymi narzędziami i bronią a przede wszystkim wychodził poza utarte szlaki.
Bynajmniej nie odnosi się to do znanego operatora telefonii bezprzewodowej. Choć ostatecznie i on czuje na własnej skórze efekty bieżących wydarzeń ? z dnia na dzień zapewne coraz wyraźniej. Przyczyna kryzysu za każdym razem jest inna, ale jego natura zawsze taka sama. W kapitalizmie o wartości każdego dobra decydują nie koszty jego wytworzenia lecz cena, jaką jest skłonny zaakceptować rynek. Wraz z wahaniami optymizmu inwestorów zmieniają się ceny. Jest to ciągłe zmaganie pesymistów z optymistami. Od rezultatów tego ?spotkania?, jak w sporcie, zależy stan ich portfeli. Oczywiście dotyczy to obydwu stron. Niestety w pierwszej lidze nie idzie ostatnio najlepiej. Trudno się dziwić, że w drugiej sytuacja jest podobna. Za oceanem nadal duże redukcje i to nie tylko w odniesieniu do kosztów. Zmniejszony popyt w USA odczuje też Unia Europejska, zwłaszcza jej największy eksporter ? Niemcy. Ten z kolei jest naszym największym importerem. Relacje są proste. A to dopiero początek. Gospodarka ma pewną inercję. Kosmetyczne redukcje stóp nic nie zmieniły. Nadal nie widać, nawet śladowej, aktywności naszych eksporterów. Kwestią miesięcy jest wyraźne osłabienie złotówki. To pociągnie za sobą następne konsekwencje. Z pewnością nie będą one ułatwiać życia naszym przedsiębiorcom. Od tego do kłopotów ze znalezieniem pracy i dobrych zarobków już blisko.
Bez obaw, końca świata nie będzie. Przecież ludzie nie przestaną kupować żywności, butów, ubrań, samochodów i wielu innych niezbędnych rzeczy. Jednak w trudnych czasach zmieniają się nieco priorytety i trzeba się dostosować aby przetrwać.
Niestety, jedno jest pewne, nie wszyscy zobaczą wiosenne słońce.
Wiesław Brzykcy