Kontrakty na WIG20 wielkimi krokami zbliżają się do silnej bariery podażowej znajdującej się w obszarze 1510?1520 pkt. Wyznaczona jest ona przez minimalny zasięg ruchu wynikający z wypełnienia formacji podwójnego dna, 38,2% zniesienie trwającej od początku bieżącego roku fali spadkowej oraz zamknięcie z 6 marca. Skumulowanie takiej ilości oporów w jednym miejscu każe właśnie tu spodziewać się krótkoterminowego ochłodzenia koniunktury. Nie będzie ono stanowić zagrożenia dla średnioterminowego trendu wzrostowego.
Biorąc pod uwagę wykres kontynuacyjny, widać, że na środowej sesji doszło do przełamania SK-45, co jest potwierdzeniem rosnącej siły byków. Na wykresie kontraktów czerwcowych do tego jeszcze nie doszło. Ten fakt wraz z ukształtowaną świecą nastręcza dużych problemów interpretacyjnych. Gdyby uznać, że średnia została przekroczona, to znacznie ogranicza to możliwość spadków i jednocześnie eliminuje zagrożenie wykonaniem ruchu powrotnego do linii szyi formacji podwójnego dna. W przypadku gdy uznamy, że opór ten jest nadal aktualny, należy spodziewać się powrotu do poziomu 1400 pkt. Utworzona w środę świeca przypominającą wyglądem świecę wysokiej fali zdaje się wskazywać na większe prawdopodobieństwo realizacji pierwszego z tych scenariuszy.
Krzysztof Stępień
PARKIET