Ubiegły tydzień giełdowy, choć ze względu na Święta o jeden dzień krótszy, był bardzo emocjonujący. Zaczęło się od wtorkowej korekty, która okazała się typowym ruchem powrotnym do przełamanej linii szyi formacji podwójnego dna. Już środowe notowania przyniosły potężną zwyżkę, która pozwoliła na przebicie poprzedniego szczytu i co ważniejsze SK-45, wyznaczającej obecnie najważniejsze wsparcie. Kolejne dwie sesje przebiegały pod znakiem dużego niezdecydowania, które było o tyle uzasadnione, że WIG20 dotarł do bardzo ważnego oporu zlokalizowanego na wysokości 1500 pkt. Jest on wyznaczony przede wszystkim przez dołek z października ubiegłego roku oraz 38,2 zniesienie, trwającej od końca grudnia, fali spadkowej. Wydaje się, że wybicie ponad wspomnianą wartość jest kluczem do dalszych wzrostów, które powinny sięgnąć obszaru 1570-1591 pkt., gdzie znajduje się luka cenowa z 21 lutego. Nieco powyżej przebiega również główna linia trendu spadkowego, prowadzona po szczytach z marca i grudnia ubiegłego roku oraz początku lutego b.r. W tym obszarze znajdziemy także SK-90. Takie nagromadzenie potencjalnych oporów na jednej wysokości każe spodziewać się tam zatrzymania byków na dłużej.
Ale wróćmy do bieżącej sytuacji i zastanówmy się, czy i jakie są szanse na szybkie wybicie ponad 1500 pkt. Zasadnicze wsparcie, które nie może zostać naruszone, by można mieć nadzieję na wybicie ponad 1500 pkt. znajduje się na wysokości 1450 pkt. Tam mamy połowę świecy z 18.04 i szczyt z 11.04, a nieco niżej SK-45. Zatem możliwe są dwa warianty: konsolidacja powyżej korpusu świecy z 18.04, albo szybką korektę do 1450 pkt. Po ostatnich dwóch sesjach trudno jednoznacznie opowiedzieć się za którymś z nich. Utworzone świece, a także oscylatory techniczne wskazują raczej na konsolidację, psychologiczny aspekt oczekiwania na korektę na amerykańskich rynkach ostrzega przed szybką korektą.
Dzisiejsza sesja i utworzona w czasie jej trwania świeca może okazać się decydują z punktu widzenia przebiegu najbliższych notowań.
Krzysztof Stępień
Analityk Parkietu