Wyjątkowo krótki tydzień transakcyjny na rynku terminowym był wyjątkowo udany dla strony podażowej. W ciągu trzech sesji WIG20 Futures spadł o 46 pkt. Trzy czarne świece o dość długich korpusach nie pozostawiają złudzeń, którzy uczestnicy obrotu dominowali na rynku. Piątkowa sesja była jedynie kontynuacją nieudanego testu opadającej linii oporu w dniu 19 kwietnia br. Indeks nieuchronnie zmierza ku najbliższej barierze wsparcia w postaci linii sygnalnej formacji podwójnego dna na wysokości 1 400 pkt. W interesie strony popytowej leży obrona tego wsparcia. W przeciwnym zaś razie bykom grozi powtórka z marca tego roku i walka o utrzymanie lokalnego minimum, znajdującego się na poziomie 1 300 pkt. Przełamanie linii sygnalnej wzmocniłoby obawy o powrót do dominującego w tym segmencie wielotygodniowego trendu spadkowego. Jednocześnie oznaczałoby, że formacja podwójnego dna została już zrealizowana i to w minimalnym zakresie, co dodatkowo wystawiałoby na poważną próbę cierpliwość posiadaczy długich pozycji.

Marcin T. Kuchciak

Analityk Parkietu